Niewypłacalna ubojnia i kilkuset oszukanych rolników
policja_sprinter_83b08aa9
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła zarzuty oszustwa na dużą skalę trzem przedstawicielom spółki z Żukowa (woj. pomorskie) prowadzącej ubojnię. Poszkodowanych jest wielu rolników i hodowców drobiu.
Przedsiębiorstwo decyzją sądu z czerwca br. zostało postawione w stan upadłości. Wyznaczono także syndyka. Ale tak naprawdę finansowo było już wycieńczone wcześniej.
Dostawcy kurczaków, czyli kontrahenci upadłej spółki, podkreślają, że kierownictwo i właściciele do ostatniej chwili przyjmowali ten "towar", a nawet go wyłudzali, a potem nie zapłacili, zasłaniając się bankructwem.
Poszkodowanych rolników i innych hodowców drobiu może być nawet ponad 100. To ich przedstawiciele zaalarmowali prokuraturę, a straty wycenili na 20 mln zł. Podczas zorganizowanej pod ubojnią pikiety mówili wprost o jawnym oszustwie.
Załamywali też ręce nad swoją sytuacją, bo brak płatności za dostarczone kurczaki przynajmniej dla niektórych oznaczał utratę płynności finansowej lub dalsze funkcjonowanie w oparciu o kredyty.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku, a nadzoruje je obecnie tamtejsza Prokuratura Okręgowa. W minionym tygodniu zatrzymano trzech przedstawicieli ubojni (według lokalnych mediów to prezes zarządu spółki, jego syn oraz dyrektor przedsiębiorstwa).
– Prokurator, oceniając zgromadzony w toku śledztwa materiał dowodowy, podjął decyzję o przedstawieniu trzem podejrzanym zarzutów popełnienia czynu z art. 286§1 k.k. w zw. z art. 294§1 k.k., tj. doprowadzenia, działając wspólnie i w porozumieniu, ponad 40 pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie ponad 8 mln. zł, poprzez wprowadzenie pokrzywdzonych w błąd co do zamiaru i możliwości wywiązania się z zaciąganych zobowiązań, przyjmowania towaru na podstawie zawieranych umów i braku regulowania płatności – podaje Tatiana Paszkiewicz, rzecznik prasowy PO w Gdańsku.
Jak jednocześnie zaznacza, podejrzani nie przyznali się do przedstawionych zarzutów, obejmujących okres działalności od grudnia 2015 r. do kwietnia 2016 r. i złożyli wyjaśnienia.
Wobec dwóch mężczyzn skierowano do sądu wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Ale sąd zgodził się na areszty warunkowo, tzn. miały być wdrożone jeżeli nie zostaną wpłacone poręczenia majątkowe (prawdopodobnie w wysokości po 75 tys. zł). Trzeci z zatrzymanych otrzymał zakaz opuszczania kraju, a środek zapobiegawczy wobec niego – to także poręczenie majątkowe.
Prokuratura podkreśla, że sprawa jest rozwojowa. – Śledztwo jest w toku, realizowane są dalsze czynności, trwają przesłuchania kolejnych pokrzywdzonych – zapewnia Tatiana Paszkiewicz.
Przestępstwo oszustwa, w przypadku gdy dotyczy mienia znacznej wartości, zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 10 lat.
