Copy LinkXFacebookShare

Mężczyzna zginął podczas wycinki drzew. Drugi przeżył wybuch

67-letni mężczyzna zginął po uderzeniu przez konar podczas wycinki drzewa. A 55-letni gospodarz został poważnie ranny po wybuchu gazów z przecinanej beczki.

Pierwsze ze zdarzeń miało miejsce w gminie Gnojno (woj. świętokrzyskie). Jeden z mieszkańców zawiadomił policjantów, że jego samotnie mieszkający sąsiad uległ wypadkowi podczas wycinki drzewa.

– Konar upadł tak niefortunnie, że uderzył mężczyznę. Na miejsce przybyło pogotowie ratunkowe – niestety stwierdzono zgon. Trwają policyjne czynności, aby dokładnie wyjaśnić okoliczności zdarzenia – powiedział "Echu Dnia" Tomasz Piwowarski z Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju.

Z kolei w jednym z gospodarstw na terenie Sułkowic (pow. wadowicki, woj. małopolskie) mężczyzna przecinał szlifierką kątową – pustą wydawałoby się – beczkę. Jak podała "Gazeta Krakowska" w środku były jednak gazy łatwopalnych substancji, które kiedyś były tam przechowywane.

Pod wpływem sypiących się iskier doszło do wybuchu i 55-letni gospodarz doznał poparzeń, złamania ręki i urazu głowy. Z poważnymi obrażeniami ciała trafił śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala.

Policja bada okoliczności zdarzenia.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!