Copy LinkXFacebookShare

Leśne kino zaprasza. Tak kłusownik zakłada sidła

Kłusownicy także mogą przyczyniać się do rozprzestrzeniania się afrykańskiego pomoru świń. W ramach zwalczania wirusa leśnicy "polują" na amatorów nielegalnego pozyskiwania zwierzyny.

Na polecenie ministra środowiska w związku z walką z ASF na terenie Nadleśnictwa Lubartów (znajduje się w czerwonej oraz żółtej strefie zagrożenia) przeprowadzono akcję "Kłusownik". W jej ramach leśnicy oraz członkowie kół łowieckich znaleźli łupy kłusowników – martwe jelenie i sarny. Trzy sprawy zakwalifikowano jako usiłowanie kłusownictwa.

– Część materiału dowodowego została nagrana na kamery monitoringu leśnego oraz kamerę termowizyjną. Po analizie zapisów ustalono trzech podejrzanych, którzy przyznali się do winy. Po przedstawieniu nagrań, skorzystali z możliwości dobrowolnego poddania się karze – relacjonuje Dariusz Filipczak z Nadleśnictwa Lubartów.

Tylko jeden z kłusowników operował aż 56 wnykami, a łącznie w sześciu sprawach ujawniono i zabezpieczono 84 wnyki. Niestety, w trzech kolejnych nie udało się ustalić winnych. 

– Od 2012 r. na terenie Nadleśnictwa Lubartów Straż Leśna zarejestrowała 39 spraw o kłusownictwo, ustaliła 21 sprawców i zabezpieczyła 238 wnyków – podsumowuje Filipczak.

Leśnicy apelują do osób korzystających z uroku lasów, aby w przypadku znalezienia sideł, nie zdejmować ich samodzielnie i natychmiast powiadomić leśników lub strażników łowieckich.

Może to bowiem przyczynić się do znalezienia kłusownika.


"Pamiętajmy, że według przepisów już samo posiadanie wnyków zagrożone jest karą do roku pozbawienia wolności, a ich zakładanie do pięciu lat pozbawienia wolności" – ostrzegają leśnicy.

Z kłusownikami ciągle walczą także policjanci. Kryminalni ze Sztumu (woj. pomorskie) podczas obserwacji jeziora w miejscowości Balewo zauważyli łódkę, a na niej mężczyznę łowiącego ryby. Postanowili sprawdzić, czy posiada na to stosowne pozwolenie. I okazało się, że nie ma takiego dokumentu.

"Funkcjonariusze zabezpieczyli u 58-latka różnego rodzaju sieci oraz ryby. Zatrzymanemu mieszkańcowi powiatu przedstawiono zarzuty kłusownictwa. Za powyższe przestępstwa grozi mu teraz kara pozbawienia wolności do 2 lat. O jego dalszym losie zdecyduje sąd" – poinformowała sztumska komenda policji.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!