Copy LinkXFacebookShare

Kolejny podpalacz w akcji? Płonie stóg za stogiem

Plagę pożarów stogów odnotowali w ostatnim czasie strażacy w okolicach Nowego Tomyśla (woj. wielkopolskie). Mieszkańcy podejrzewają, że to sprawka kolejnego seryjnego podpalacza.

25 listopada w miejscowości Jastrzębsko Nowe spaliło się 5 balotów słomy składowanych w pobliżu zabudowań. W działaniach gaśniczych uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG Nowy Tomyśl i OSP Chrośnica.

W tym samym dniu nowotomyscy strażacy przyjęli zgłoszenie o pożarze stogu w miejscowości Cicha Góra. W tym przypadku skierowane zostały większe siły, w postaci 8 zastępów z JRG Nowy Tomyśl, OSP Boruja Kościelna, OSP Bukowiec i OSP Jastrzębsko Stare.

Kiedy na miejsce dotarli pierwsi druhowie jeden ze stogów był objęty ogniem w całości, drugi natomiast płonął w połowie, a trzeci był zagrożony. Działania ratownicze zostały zakończone po ponad 9 godzinach.

– W wyniku pożaru spaliło się około 500 balotów. Wstępnie straty zostały oszacowane na 15 tysięcy złotych – podaje asp. sztab. Andrzej Łaciński z Komendy Powiatowej PSP w Nowym Tomyślu.

Następnego dnia ponownie płonął stóg w miejscowości Jastrzębsko Nowe. Przepadło w ten sposób 10 balotów słomy. Z ogniem walczyły zastępy z JRG Nowy Tomyśl i OSP Chrośnica.

– Na tym czarna seria pożarów stogów się nie skończyła. Ponownie strażacy interweniowali 1 grudnia w Starym Tomyślu, gdzie miejscowy rolnik stracił 40 balotów słomy. W działaniach gaśniczych uczestniczyli strażacy z JRG Nowy Tomyśl, OSP Wytomyśl, OSP Róża, OSP Sątopy i OSP Bukowiec – wylicza strażak.

Okoliczni gospodarze nie mają wątpliwości, że na tym terenie działa piroman, a wszystkie pożary stogów to jego sprawka. Sprawę bada policja.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!