Copy LinkXFacebookShare

I chemik, i mechanik, i ekonomista. Rolnik musi dużo umieć

Rolnik musi się znać na wielu rzeczach – przyznaje GUS. Między innymi dlatego tegoroczny powszechny spis rolny, który pomału zmierza ku końcowi, jest tak złożony.

Spis ma potrwać do końca listopada i ma charakter obowiązkowy. Rolnicy mogą udzielić informacji o swoich gospodarstwach poprzez samospis internetowy przeprowadzony za pośrednictwem interaktywnej aplikacji lub telefonicznie. Z użytkownikami gospodarstw rolnych, którzy nie spiszą się samodzielnie, kontaktują się rachmistrzowie spisowi.

Całe przedsięwzięcie ma duże rozmiary, bo też danych do zebrania jest sporo. A to z kolei wynika ze specyfiki współczesnego rolnictwa, które wymaga elastyczności i wielofunkcyjności. Większość gospodarzy łączy cechy i zadania z zakresu pracy fizycznej, jak i biurowej. Przyznają to pośrednio także sami urzędnicy.

– Czy Powszechny Spis Rolny 2020 jest złożony? Tak. Dlaczego? Rolnik łączy w sobie wiele zawodów, bo musi się znać na wielu rzeczach: na roślinach, zwierzętach, maszynach – podkreśla na łamach "Gazety Pomorskiej" Aleksandra Sarnowska z Urzędu Statystycznego w Gdańsku.

I dodaje: – Musi umieć opracować biznesplan, zaplanować pracę dla siebie i innych. Jest trochę chemikiem: zna się na nawozach. Musi dokładnie znać kalendarz wszystkich prac polowych. Śledzi na bieżąco prognozy pogody. Jest też ekonomistą: wie, co opłaca się aktualnie uprawiać czy hodować, na co są dopłaty i jak je zdobyć. Musi też umieć reagować w warunkach kryzysowych jak przyjdzie załamanie pogody, klęska żywiołowa, z przyczyn losowych zabraknie rąk do pracy, przyjdzie choroba roślin lub zwierząt.

Jak przyznaje Sarnowska, praca rolnika jest skomplikowana i w każdym gospodarstwie tak dużo się dzieje, że nie da się tego zbadać "w pięciu pytaniach".

– Formularz spisowy jest więc dość obszerny. Liczba pytań zależy od rodzaju prowadzonej działalności. Wiemy jednak, że rolnicy znają swoje gospodarstwa i pytania w formularzu są dla nich jasne – wskazuje w "GP" przedstawicielka gdańskiego US.

GUS już jakiś czas temu zastrzegł, że w spisie nie pyta o majątek rolników ani stricte o ich zarobki.

"Pytamy o składowe elementy gospodarstwa rolnego (procentową ilość, a nie ich wartość), o powierzchnię gruntów i liczbę zwierząt gospodarskich, uprawy rolne i ogrodnicze. Zbierzemy dane o liczbie ciągników, maszyn rolniczych i budynków gospodarskich, ale tylko tych związanych z prowadzoną produkcją rolniczą" – zapewnił GUS.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące