Fabryka zamknięta. Truła glebę i powietrze
fabryka_olej.jpg_272b080e
Funkcjonariusze KAS i SG zlikwidowali w powiecie Kłodzkim nielegalną linię produkcji wypełniacza oleju opałowego. Foto_SG/KAS
Funkcjonariusze celno-skarbowi oraz Straży Granicznej zlikwidowali nielegalną linię produkcji wypełniacza oleju opałowego. Według służb, fabryka od miesięcy intensywnie zanieczyszczała grunt i powietrze w powiecie kłodzkim (woj. dolnośląskie).
Zakład został zamknięty w grudniu ubiegłego roku, ale oficjalnie poinformowano o tym dopiero teraz.
Funkcjonariusze Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu wraz z kolegami ze Straży Granicznej z Kłodzka weszli tam po sygnałach od okolicznych mieszkańców, skarżących się na wydobywający z fabryki nieznośny chemiczny odór, duszący dym oraz woń cieczy ropopochodnych ze studzienek kanalizacyjnych.
Ucierpieć mogli również rolnicy, bo – jak się okazało – chemikalia, w tym nadtlenek wodoru i kwas siarkowy, wyciekały bezpośrednio do gruntów.
Do studzienek wylewano odpady poprodukcyjne, stąd opary drażniące oczy oraz układ oddechowy.
– W zakładzie ujawniono kompletną linię produkcyjną, służącą wytwarzaniu wypełniaczy oleju opałowego z przetapianych na miejscu odpadów z tworzyw sztucznych. Kłodzcy funkcjonariusze zabezpieczyli też niemal 50 000 litrów produktów ropopochodnych – podaje Marta Tarnowska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu.
Na miejscu mieszano wytworzony nielegalnie produkt ropopochodny z legalnie kupowanym paliwem, a uzyskiwaną substancję wytwórcy sprzedawali nieświadomym klientom, oszukując ich na wartości i jakości paliwa.
– Zakończony przez funkcjonariuszy biznes odbywał się oczywiście bez żadnej kontroli, na dużą skalę i przez całą dobę, z narażeniem zdrowia i życia zaangażowanych w niego osób, ale też mieszkańców – stwierdza Tarnowska.
Na miejscu zatrzymano dwóch mężczyzn, którym grozi kara pozbawienia wolności. Później w rejonie fabryki ujęto także trzech obywateli Ukrainy. – Ustalono, że pracowali w Polsce nielegalnie, nie posiadając stosownych zezwoleń. Obecnie trwa analiza, czy byli zaangażowani w proceder związany z produkcją paliwa – wskazuje rzeczniczka wrocławskiej IAS.
Funkcjonariusze zabezpieczyli mienie warte ponad 3 miliony. Teraz prowadzą postępowanie w sprawie pod nadzorem prokuratury.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
