Copy LinkXFacebookShare

Ewakuacja na wsi. Zginął przy rozbrajaniu pocisku

Część wioski Rakszawa (pow. łańcucki, woj. podkarpackie) trzeba było ewakuować po wybuchu pocisku z czasów II wojny światowej. Zginął 41-letni mężczyzna, który prawdopodobnie próbował go rozbroić.

Na miejsce udały się bezzwłocznie wezwane służby ratunkowe. Policjanci wstępnie ustalili, że w budynku gospodarczym doszło do wybuchu podczas rozbrajania pocisku przeciwlotniczego, pochodzącego z okresu II wojny światowej.

"Ciężko ranny został 41-letni właściciel posesji. Niestety, życia mężczyzny nie udało się uratować, zmarł w szpitalu" – podaje Komenda Powiatowa Policji w Łańcucie.

Stróże prawa zabezpieczyli teren wokół budynku przed dostępem osób postronnych i wezwali saperów. Jak się okazało, w garażu było jeszcze pięć bomb przeciwlotniczych z zapalnikami.

"Na czas prac związanych z zabezpieczeniem i wywozem niewybuchów, zarządzono ewakuację mieszkańców sąsiadujących domów. Czynności zakończyły się przed południem" – relacjonuje łańcucka KPP.

Ta historia pokazuje, że mimo powtarzanych przez policję i media ostrzeżeniach, by znalezionych niewybuchów nie przenosić, a nawet nie dotykać (nie wspominając już o próbach rozbrajania) i od razu zawiadamiać służby, nadal nie brakuje osób nierozważnych.

A takich pozostałości powojennych, zwłaszcza na polach, ciągle jest jeszcze prawdopodobnie dużo. Są śmiertelnie niebezpieczne i tylko od zachowania znajdujących zależy bezpieczeństwo ich samych i innych ludzi.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

raport Carlo Fidanza, Parlament Europejski, trzoda chlewna, ASF, bioasekuracja, WPR, Wspólna Polityka Rolna, hodowla świń, wieprzowina, Unia Europejska, rolnictwo, dobrostan zwierząt
Hodowla

Raport Carlo Fidanza: silniejsze wsparcie dla hodowców świń