Copy LinkXFacebookShare

Eksport jabłek. Brazylia dużą szansą dla sadowników?

eksport jabłek, polskie jabłka
Eksport jabłek do Brazylii może być dużą szansą dla naszych sadowników. Polska oczekuje finalizacji procedury oceny ryzyka fitosanitarnego w 2026 roku.
Fot. Krzysztof Zacharuk

Eksport jabłek do Brazylii to w ocenie resortu rolnictwa duża szansa dla polskich sadowników. Dodatkowo poprawiłby on bilans handlowy między naszym krajem a tym państwem z Ameryki Południowej. Szef związku sadowników określa brazylijski rynek jako potężny i chłonny.

Minister rolnictwa Stefan Krajewski spotkał się ostatnio w Brukseli m.in. z komisarzem ds. rolnictwa i żywności Unii Europejskiej Christophem Hansenem. Rozmowy koncentrowały się na działaniach na rzecz zwiększania eksportu polskich produktów rolno-spożywczych. Chodzi o dostęp do rynków tzw. państw trzecich, w tym rynku brazylijskiego.

Eksport jabłek – rynek brazylijski dużą szansą dla sadowników?

Szef resortu rolnictwa wskazywał na znaczenie tego rynku. Ponadto podnosił potrzebę intensyfikacji działań na rzecz dopuszczenia do niego polskich produktów. Zwłaszcza znaczenie ma tu eksport jabłek.

Przy tym ministerstwo rolnictwa w swojej relacji zwraca uwagę, że Polska odnotowuje istotny deficyt w handlu rolno-spożywczym z Brazylią. Wynosi on: -1,2 mld euro w 2023 r., 992,9 mln euro w 2024 r. oraz -996,1 mln euro w okresie styczeń-listopad 2025 r. Tym samym zwiększenie eksportu rolno-spożywczego do Brazylii jest bardzo ważne. Trzeba bowiem działać na rzecz stopniowego ograniczania tej nierównowagi.

„Otwarcie rynku brazylijskiego dla polskich jabłek to realna szansa dla sadowników. I ważny krok w kierunku bardziej zrównoważonej wymiany handlowej. Liczymy na wsparcie Komisji Europejskiej w przyspieszeniu tej procedury” – stwierdził minister Stefan Krajewski.

Polska już sprawdzona – istotne doświadczenia eksportowe

Podczas jego wizyty w Brukseli przypominano, że strona brazylijska zapowiadała zakończenie procedury oceny ryzyka fitosanitarnego (PRA) dla polskich jabłek na eksport. Zaś Polska oczekuje jej finalizacji w 2026 roku. Natomiast branża sadownicza deklaruje gotowość do szybkiego uruchomienia eksportu po zamknięciu procedur.

Ponadto strona polska wskazywała na zdolność do spełniania wymogów fitosanitarnych na rynkach pozaunijnych. I to pomimo tego, że nie jest to łatwe zadanie. Jak przykłady można tu wymienić eksport jabłek w 2025 roku do Kolumbii (5585 ton) oraz Kostaryki (769 ton).

Eksport jabłek – to nie kwestia wyboru, a konieczność

Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP (a także poseł i przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa), odniósł się ostatnio do umów handlowych zawieranych przez Unię Europejską w kontekście sadowników. Chodzi o porozumienia z Mercosurem (zrzeszeniem państw Ameryki Południowej) czy Indiami.

„Wokół umów handlowych znów dużo emocji. Ale w rolnictwie i sadownictwie decyzje trzeba opierać na liczbach, nie na hasłach” – napisał na swoim oficjalnym facebookowym profilu Maliszewski.

Według niego, powstają dla sektora produkcji owoców spore szanse. Ocenił, że Brazylia to potężny, chłonny rynek. A produkcja jabłek od lat pozostaje tam bez wyraźnego wzrostu. „To nie jest przyszły eksporter do Europy, to stabilny importer” – zaznaczył Maliszewski.

W jego ocenie otwarcie tamtego rynku oznacza realną możliwość sporej sprzedaży. Eksport jabłek może sięgać w tym przypadku dziesiątek tysięcy ton rocznie.

Również Indie mają zdaniem szefa związku sadowników długoterminowy potencjał dla polskich producentów jabłek. Decydujące są tu niska produkcja na mieszkańca plus rosnąca konsumpcja. Jednocześnie już teraz jesteśmy w czołówce eksporterów jabłek na indyjski rynek.

„To są rynki, które mogą napędzać opłacalność produkcji, a nie ją niszczyć” – podkreślił Mirosław Maliszewski.

Ciągle musimy szukać nowych rynków eksportowych

W podsumowaniu przypomniał, że produkujemy w Polsce ok. 100 kg jabłek na mieszkańca. Natomiast spożywamy tylko część. Zatem eksport nie jest tu kwestią wyboru, tylko ewidentną koniecznością.

Jednocześnie trzeba poczekać na rzeczywiste otwarcie rynku m.in. Brazylii dla polskich owoców. Na etapie uzgodnień i procedur zawsze może się niestety coś zepsuć. Dodatkowo polskie władze nie mogą spoczywać na laurach w tym zakresie. Poszukiwania nowych rynków eksportowych dla naszych produktów rolno-spożywczych muszą mieć charakter ciągły, powtarzalny i intensywny.

Przeczytaj również: Jakość zbóż kluczowa dla eksportu. Wymagania rosną.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!