Copy LinkXFacebookShare

Coraz trudniej walczy się z fake newsami dotyczącymi żywności

Fałszywe informacje, czyli tzw. fake newsy, pojawiają się w przestrzeni publicznej w jednej chwili i szybko rozprzestrzeniają się. Konsumenci dowiadują się nagle, że produkty, które spożywali dotychczas bez negatywnych skutków są… szkodliwe.

– Fake newsy, czyli nieprawdziwe informacje, są problemem chyba dla każdej branży i stają się też problemem dla nas wszystkich, zwykłych konsumentów, którzy próbują wybrać z tego zalewu informacji to, co jest prawdziwe – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

– Mamy w tej chwili bardzo dużo nieprawdziwych informacji, które nie tyle są generowane przez zwykłą głupotę czy niewiedzę, ale są pisane specjalnie i powodują określone działanie konsumentów – dodaje.

Na początku roku media obiegła informacja o wycofaniu z włoskich sklepów sieci COOP kremu czekoladowo-orzechowego marki Nutella. Powodem miała być rzekoma szkodliwość produktu ze względu na zawartość oleju palmowego.

Szybko okazało się jednak, że Nutella była i jest bezpieczna dla zdrowia, nadal stoi nie tylko na włoskich półkach, lecz także we wszystkich 180 krajach, w których jest dystrybuowana.

– Media w dzisiejszych czasach coraz rzadziej informują, a coraz bardziej "produkują" widownię, którą sprzedają reklamodawcom. Chodzi więc nie tyle o to, żeby precyzyjnie powiedzieć odbiorcy coś o świecie, a o to, żeby go przytrzymać przy medium, żeby klikał, słuchał radia, oglądał telewizję czy kupował gazety – przekonuje socjolog dr Marek Kochan.

– Mówi się, że kiedyś były media typu "push", a teraz są media typu "pull". Czyli kiedyś telewizja strzelała w odbiorcę newsami, co robi cały czas, ale dziś odbiorca już nie chce, żeby w niego strzelano, on sam wybiera, co oglądać. Wybiera te newsy, które go ekscytują – dodaje.

[WIDEO] Mówi Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności



W ten sposób im bardziej znana marka, tym bardziej narażona jest na podobne ataki, bo obchodzi większą liczbę konsumentów. Raz puszczona w obieg niesprawdzona informacja jest multiplikowana przez portale internetowe, a potem przez media społecznościowe i rozprzestrzenia się w sposób niekontrolowany.

Odsiew powinien następować w redakcjach, jednak charakter obecnych mediów często nie pozwala na sprawdzenie wszystkich danych. – Media straciły dawne sposoby finansowania, np. media drukowane zostały trochę zjedzone przez internet. Krótko mówiąc, dziennikarz ma mniej czasu, bo mniej zarabia. W efekcie dziennikarz rzadziej ma okazję zrobić to, co powinien, czyli wysłuchać drugiej strony. Publikuje się materiały szybko, żeby konkurencja nie wyprzedziła, choćby były niesprawdzone i nieprecyzyjne – tłumaczy mechanizm dr Kochan.

Mechanizm ten działa w obie strony i kreowana jest też zatem moda – a więc i popyt – na dotąd nieznane produkty. Konsument będący jednocześnie widzem czy czytelnikiem domaga się bowiem coraz to nowych impulsów, informacji, ciekawostek.

– Mamy w tej chwili mnóstwo wyrobów, które jeszcze kilka lat temu nie istniały na naszym rynku, a które kupujemy za ciężkie pieniądze. A tak naprawdę nie ma potwierdzonych informacji, że te produkty – typu olej kokosowy czy nasiona o dziwnie brzmiących nazwach cokolwiek dają. A z badań naukowców wynika, że niektóre produkty, tzw. superfoods, jeśli są niewłaściwie używane, mogą nam zaszkodzić, ponieważ często pochodzą ze stref klimatycznych, do których nasze organizmy nie są przystosowane – ostrzega na koniec Andrzej Gantner.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!