Ciągnikiem rozbił ogrodzenie. Drugi wpadł przez zemstę na sąsiadce

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
20-07-2021,10:10 Aktualizacja: 20-07-2021,10:24
A A A

Około 4 promili alkoholu w organizmie miał traktorzysta, który wjechał w płot posesji. Niewiele mniej wskazał alkomat u innego kierowcy ciągnika, który… sam zadzwonił na policję.

W jednej z miejscowości w gminie Łęczyca (woj. łódzkie) kierujący rolniczą maszyną wjechał w ogrodzenie posesji. Kiedy właściciel zauważył, że traktorzysta jest pijany i chce odjechać, zabrał mu kluczyki od pojazdu. Na miejscu pojawili się policjanci, którzy zbadali stan trzeźwości 33-latka.

pijani traktorzyści, powiat lidzbarski, gmina Kiwity, Wyszogród, powiat płocki

Kierowca pijany, traktor bez ubezpieczenia, a przyczepa "samoróbka"

Niestety, takich "zestawów" na drogach, zwłaszcza na obszarach wiejskich, wciąż nie brakuje. Teraz, znacznie częściej niż kiedyś, wpadają jednak w oko patrolom policyjnym. Tak właśnie było w powiecie lidzbarskim (woj....

"Badanie wykazało 1,89 mg/l w wydychanym powietrzu, co w przeliczeniu daje wynik blisko 4 promili w organizmie nieodpowiedzialnego kierowcy. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a pijany trafił do policyjnego aresztu. Usłyszy zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Takie przestępstwo zagrożone jest karą do 2 lat pozbawienia wolności, wysoką karą grzywny oraz zakazem prowadzenia pojazdów. Dodatkowo zatrzymany musi liczyć się z konsekwencjami spowodowania zdarzenia drogowego. Za takie wykroczenie grozi kara grzywny" - podaje Komenda Powiatowa Policji w Łęczycy.

Z kolei do dyżurnego KPP w Parczewie (woj. lubelskie) zadzwonił mężczyzna z informacją, że w gminie Podedwórze psy jego sąsiadki biegają luzem po drodze publicznej. Na miejsce zostali skierowani funkcjonariusze. Okazało się, że zwierzęta znajdowały się na posesji kobiety - były właściwie zabezpieczone i nigdzie się nie oddalały.

- Zgłoszenie nie zostało zatem potwierdzone. Jak się okazało, 27-latek zadzwonił na policję, by zemścić się na sąsiadce, która nie chciała pożyczyć mu pieniędzy. Będzie mieć teraz spore kłopoty. Nie dość, że wywołał niepotrzebną czynność mundurowych, to kierował ciągnikiem, mając ponad 3 promile alkoholu w organizmie i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych obowiązujący do stycznia 2022 roku - wylicza st. sierż. Anna Borowik z parczewskiej KPP.

27-latek odpowie przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości, złamanie zakazu sądowego i bezprawne wywołanie alarmu.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj