Brudziński: chuliganeria musi ponieść konsekwencje. Będą wnioski do sądów

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Aleksandra Kuźniar PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
13-03-2019,12:10 Aktualizacja: 13-03-2019,14:06
A A A

- Z najwyższym szacunkiem podochodzę do rolników, ale chuliganeria, która sprowadziła realne zagrożenie zdrowia i życia na placu Zawiszy, musi ponieść konsekwencje - powiedział szef MSWiA Joachim Brudziński.

- W tej sprawie oczekiwania pana premiera może być tylko jedno. Chuliganeria, która sprowadziła realne zagrożenie zdrowia i życia na placu Zawiszy musi ponieść konsekwencje wynikające z obowiązującego w Polsce prawa - powiedział polityk na antenie telewizji wPolsce.pl  

agrounia, protesty rolników, plac zawiszy, warszawa

Świńskie łby, jabłka i płonące opony na jezdni. AGROunia znów protestuje

Rolnicy z AGROunii zablokowali 13 marca w porannym szczycie komunikacyjnym plac Zawiszy w Warszawie. Na jezdni położyli świńskie łby, rozsypali jabłka oraz podpalili opony oraz słomę. Gęsty, czarny dym spowił okolicę. - Warszawiacy zostali odcięci...

Minister stwierdził, że "nikt, nawet bardzo zdenerwowany rolnik, nie ma prawa narażać innych uczestników ruchu drogowego na realne niebezpieczeństwo".

Dodał, że "świętym prawem jest prawo do demonstracji i sprzeciwu, ale nigdy kosztem bezpieczeństwa, czy zdrowia innych obywateli".

Stwierdził też, że ma nadzieję, że policja bardzo szybko ustali konkretne osoby, które dopuściły się tego czynu oraz, że trwa legitymowanie i sprawdzanie osób, które uczestniczyły w proteście.

- W tej konkretnej sprawie jestem przekonany, że będą konkretne wnioski do sądu. Będą wysokie mandaty - powiedział Brudziński. Nazwał poranne wydarzenia "skrajną nieodpowiedzialnością" wymagającą "bezwzględnej i jasnej reakcji policji".

W środę rano rolnicy związani z AGROunią zablokowali pl. Zawiszy. Na jezdnię wysypali jabłka, podpalili opony. Protest nie był zgłaszany miastu. Został zorganizowany jako zgromadzenie spontaniczne.

[WIDEO] Protest AGROunii w Warszawie. Sprzątanie trwało ponad godzinę

Poleć
Udostępnij
Skomentuj