Copy LinkXFacebookShare

Blokada na krajowej „5”. Producenci trzody mają dość

Około 200 ciągników blokowało w środę przez ponad dwie godziny drogę krajową nr 5 między Bożejewicami a Jaroszewem (woj. kujawsko-pomorskie). – Dość obietnic, czas na działania. Żądamy stabilnej polityki rolnej – grzmieli gospodarze. 
 
Decyzja o proteście w okolicach Żnina zapadła 19 stycznia w Przysieku pod Toruniem, kiedy spotkali się producenci trzody chlewnej z Kujaw i Pomorza, Warmii i Mazur oraz Zachodniego Pomorza. 
 
Później wydawało się, że do blokady "5" nie dojdzie, bowiem 23 stycznia przedstawiciele hodowców, przetwórców i organizacji rolniczych działających w COPA-COCEGA spotkali się z Markiem Sawickim, ministrem rolnictwa. Szef resortu zapowiedział ponadto, że w pierwszej dekadzie lutego przyjedzie na Kujawy i Pomorze. 
 
– Spotkanie w Warszawie było poświęcone ogólnym tematom, a minister Sawicki ostatecznie nie zawita do nas. Tadeusz Nalewajk, wiceszef resortu poinformował mnie, że to on zjawi się na rozmowach i to dopiero na przełomie lutego i marca – mówił portalowi agropolska.pl Tadeusz Mądry, producent trzody chlewnej z Białożewina, szef komitetu protestującego. 
 
Protest rozpoczął się na stacji benzynowej w Bożejewicach. Na placu zjawiło się blisko 400 gospodarzy z województw kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego, którzy przyjechali około 200 ciągnikami i prywatnymi samochodami. 
 
– Cieszę się bardzo, że jest nas tak wielu. Może wreszcie minister Sawicki zobaczy, że żyjemy, że jesteśmy zdesperowani. Nie możemy dłużej czekać, dość obietnic, nadszedł czas konkretnych działań – mówił Mądry do zgromadzonych rolników.
 
Gospodarze domagają się wsparcia i ochrony rynku wieprzowiny: zmian w PROW 2014-2020, w ramach którego będzie dofinansowana odbudowa produkcji prosiąt i zagwarantowane wsparcie inwestycji związanych z budową lokalnych rzeźni i ubojni przez grupy producentów rolnych, wstrzymanie importu wieprzowiny z Danii i Niemiec oraz zmiany zasad funkcjonowania Funduszu Stabilizacji Dochodów Rolniczych.
 
Rolnicy nie kryli swojego gniewu, a zarazem żalu. – Syn mówi do mnie: tato, przecież ty na wszystkim tracisz, do wszystkiego dopłacasz. I jak mam go przekonać, by przejął za kilka lat gospodarstwo – zastanawiał się Walenty Łukaszewski, producent trzody chlewnej z Damasławka pod Żninem.
 
– Niedawno miałem 40 loch, teraz zostało mi 13. Pracujemy na okrągło cały tydzień, nie mamy wolnych niedziel oraz świat i nie możemy zarobić na życie… Jak tak dalej będzie, to niebawem seryjnie zaczną padać gospodarstwa – dodał. 
 
– Najgorsze jest to, że nikt z nami nie chce rozmawiać. Bo rolnik ma tylko pracować i siedzieć cicho. Z górnikami to pani premier potrafiła się spotkać. A my naprawdę jesteśmy w tragicznej sytuacji, powoli nie mamy za co żyć. Nie protestujemy dlatego, że nie mamy co robić  – przekonywali zgodnie inni gospodarze. 
 
Kilka minut po godzinie 10.00 kawalkada ciągników wjechała na krajową "5". Kolumna z Bożejewic przejechała w ślimaczym tempie do oddalonego o 9 kilometrów Jaroszewa i z powrotem. Przez pewien czas były więc zablokowane oba pasy tej ruchliwej trasy i tworzyły się ogromne korki. Zabezpieczająca protest policja i straż miejska musiała wyznaczyć objazdy.  
 
Po 12.30 rolnicy zaczęli rozjeżdżać się do domów. – Mamy nadzieję, że ten protest otworzy oczy panu Sawickiemu, który dostrzeże w końcu nasze problemy… –  mówili z nadzieją.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

3. ognisko ASF, ASF, afrykański pomór świń, powiat świecki, Czapelki, Kujawy, świnie, hodowla świń, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna
Hodowla

3. ognisko ASF potwierdzone. Kolejny cios dla hodowców