Ardanowski: trzeba walczyć o zwiększenie wydatków na rolnictwo

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
05-04-2019,14:30 Aktualizacja: 05-04-2019,14:42
A A A

- Postulat Koalicji Europejskiej ujednolicenia unijnych dopłat dla rolników traktuję jako ewentualne wsparcie naszych negocjacji - podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa.  

Szef resortu był pytany w radiowej Jedynce o postulat Koalicji Europejskiej dotyczący ujednolicenia unijnych dopłat dla rolników. - Mówimy jasno: 280 euro do hektara dla polskich rolników, czyli tyle, co mają niemieccy i francuscy farmerzy - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL podczas prezentacji deklaracji programowej koalicji.

budżet ue, wspólna polityka rolna, wpr po 2020 roku, wyrównanie dopat bezpośrednich

Finanse i wyrównanie dopłat najważniejsze w negocjacjach z UE

- W negocjacjach dotyczących WPR po 2020 roku dla Polski najistotniejsze są kwestie finansowe, a także wyrównanie dopłat bezpośrednich - zapewnia Ryszard Zarudzki, wiceminister rolnictwa. - Cięcia budżetu tej polityki są trudne do...

- Traktuję to jako ewentualne wsparcie naszych negocjacji - skomentował Ardanowski. Jak zaznaczył, negocjacje idą dobrze, a do Warszawy dość często przyjeżdża Phil Hogan, unijny komisarz ds. rolnictwa, który kilkakrotnie w cztery oczy spotkał się z premierem Mateuszem Morawieckim.

Jego zdaniem PO i PSL miały okazję wywalczyć wyższe opłaty w 2013 roku przy dużo większym budżecie rolnym. - Zgodzili się wtedy na niższe dopłaty, dyskryminujące - zaznaczył. W ocenie ministra to hasło - to wyłącznie chęć pokazania "halo, tu jesteśmy".

Ardanowski zwrócił też uwagę, że zaproponowano dużo mniejszy budżet rolny. - Najpierw trzeba walczyć o zwiększenie wydatków na rolnictwo, a dopiero potem zastanawiać się, czy pierwszy, czy drugi filar - podkreślił.

Szef resortu rolnictwa dodał, że wiele krajów unijnych podziela zdanie Polski, że z małym budżetem rolnych nie da się zrealizować oczekiwań stawianych wsi i rolnictwu przez społeczeństwo.

Według stanowiska polskiego rządu w przypadku gdy w budżecie nie będzie wystarczających pieniędzy, kraje członkowskie powinny zwiększyć nieco składkę członkowską. Zapewnił przy tym, że Polska jest na to gotowa.

- Wtedy na duży budżet rolny - ten bardzo potrzebny rolnictwu europejskiemu, nie tylko polskiemu - starczy - powiedział Ardanowski.

Dodał jednak, że główni płatnicy, tacy jak Francja czy Niemcy, nie są zainteresowani zwiększaniem składek i dopłacaniem do rolnictwa w naszej części Europy.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement