Ardanowski: rolnicy mają inne zdanie niż organizatorzy protestów
ardanowski_protest.jpg_036d2ea6
– Być może organizatorzy protestu rolników uważają, że w inny sposób się nie przebiją – powiedział w środę Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa odnosząc się do manifestacji, która odbywa się w Warszawie.
W Warszawie na placu Zawiszy od rana w środę trwa manifestacja ogólnopolskiego ruchu rolników AGROunia. Plac, gdzie zebrało się kilkuset gospodarzy został wyłączony z ruchu. Po godz. 13 protestujący przejdą Alejami Jerozolimskimi na rondo Dmowskiego.
– Gdyby rzeczywiście rolnicy protestowali i mieli podobne zdanie, jak organizatorzy tej manifestacji, to należałoby się tym przejmować. Trwają – niezależnie od tego protestu – prace Porozumienia Rolniczego, gdzie eksperci z ponad 100 organizacji rolniczych rozwiązują problemy. W rolnictwie nie ma prostych rozwiązań. Nie tylko w Polsce, ale i w Europie ma wiele problemów strukturalnych – ocenił szef resortu.
Dodał, że jest człowiekiem "Solidarności" i całe życie walczył o to, żeby każdy mógł – również publicznie – przedstawiać swoje racje.
– Nawet wykrzykując je na ulicy. Być może organizatorzy protestu widzą, że w inny sposób się nie przebiją. Tylko czy tego typu działania, które mają w jakiś sposób zwrócić uwagę na organizatorów, ale odbywają się w przestrzeni ulic czy autostrad doprowadzą do przekonania społeczeństwa miejskiego do chłopskich racji? Problemem polskiej wsi jest to, że ludzie niezwiązani z rolnictwem coraz mniej rozumieją z tego, czego wieś się domaga – powiedział Ardanowski.
Podkreślił, że dla spełniania postulatów rolników m.in. w zakresie większych transferów środków na wieś potrzebna jest społeczna akceptacja.
– Część organizacji rolniczych nie chce rozmawiać, nie chce się podzielić z innymi wiedzą, być może dlatego, że tej wiedzy nie mają ich przedstawiciele. Oni uważają, że wszyscy mają z nimi rozmawiać na kolanach. Już nie chcą rozmawiać z ministrem rolnictwa. Odbyłem kilka rozmów z przedstawicielami protestujących i muszę stwierdzić wielką pustkę intelektualną – wskazał Ardanowski.
Zdaniem szefa resortu rolnictwa wyrzucanie żywności na ulice jest złem, grzechem. Zaznaczył, że mogłaby się przydać wielu grupom społecznym.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
