22-latek zginął w gospodarstwie. Pracodawca oskarżony

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
11-07-2019,15:20 Aktualizacja: 11-07-2019,15:29
A A A

Skierowaniem aktu oskarżenia do sądu przeciwko 45-letniemu pracodawcy zakończyło się postępowanie przygotowawcze prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Łańcucie w sprawie wypadku w gospodarstwie rolnym. Zginął tam w zeszłym roku młody mężczyzna.

Do tego tragicznego zdarzenia, o którym pisaliśmy, doszło 7 kwietnia 2018 roku w Kosinie (pow. łańcucki, woj. podkarpackie).

W toku śledztwa ustalono, że 22-letni pracownik wykonywał prace związane z załadunkiem kukurydzy z elewatora zbożowego na naczepę ciągnika siodłowego.

śmierć w chłodni, mazowieckie, gmina Warka, jabła

Tajemnicza śmierć w chłodni z jabłkami

Policjanci z Grójca na Mazowszu wyjaśniają okoliczności tragedii w miejscowości Konary (gmina Warka). 63-letnia kobieta został znaleziona martwa w chłodni z jabłkami. Do zdarzenia doszło w poniedziałek 3 grudnia ok. godz. 22. Kobieta weszła...

W pewnym momencie wyszedł na wierzch zbiornika i wpadł do jego wnętrza podczas pracy ślimaka załadunkowego.

- Pokrzywdzony zdołał zadzwonić z telefonu komórkowego do swojego kolegi, prosząc go o pomoc. Podjęta przez pracowników gospodarstwa próba wyciągnięcia z silosu poszkodowanego okazała się bezskuteczna. Funkcjonariusze straży pożarnej w Łańcucie dokonali nacięcia otworów u nasady silosu, powodując wysypanie się ziarna na zewnątrz i umożliwiając w ten sposób dotarcie do pokrzywdzonego pracownika - opisuje Artur Grabowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Młody mężczyzna był nieprzytomny, w stanie ciężkim został przewieziony został do szpitala. Niestety, tam zmarł.

- Ustalono, że pokrzywdzony pracownik krytycznego dnia wykonywał prace zlecone przez Pawła F., prowadzącego działalność gospodarczą w Kosinie - wskazuje Grabowski.

Poślizgnął się i głową uderzył w silos

Kolejny nieszczęśliwy wypadek w gospodarstwie. 28-letni pracownik podczas montowania elewatora na zboże pośliznął się, a przy upadku uderzył o silos. Mężczyzna stracił przytomności i został przewieziony karetką pogotowania do szpitala. Do zdarzenia...
Jak dodaje, uwzględniając materiał dowodowy zgromadzony w toku śledztwa, Pawłowi F. postawiono zarzut popełnienia przestępstwa polegającego na tym, że:

- prowadząc działalność gospodarczą i będąc z tego tytułu odpowiedzialnym za sprawy związane z bezpieczeństwem i higieną pracy podległych mu pracowników, naraził pracownika zatrudnionego na podstawie ustnej umowy zlecenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia w ten sposób, że dopuścił go do wykonania czynności rozładunku ziarna kukurydzy z silosu i załadunku na naczepę bez uprzedniego udzielenia mu odpowiedniego szkolenia z zakresu BHP, obejmującego również obsługę silosu;

- nie dokonał odpowiedniego zabezpieczenia terenu wokół silosu, jak i samego silosu przed dostępem osób trzecich;

- nie zapewnił prawidłowej obsługi osobowej załadunku kukurydzy, pozostawiając pracownika samego przy załadunku bez sprzętu ochronnego, który to pracownik wszedł do wnętrza silosu z zamiarem usunięcia przyczyny zakłócenia rozładunku, bez wcześniejszego wyłączenia urządzenia rozładunkowego oraz przy braku asekuracji przez drugą osobę i został wciągnięty do luźno zalegającego w silosie ziarna, w wyniku czego nieumyślnie spowodował śmierć pokrzywdzonego.

Paweł F. przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Oskarżonemu grozi kara pozbawienia wolności do lat 5 - podsumowuje rzecznik prokuratury.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement