Rolnicy starli się z policją. Burmistrz wprowadził stan nadzwyczajny
guzel_jalowki_obora_1
Realizacja planów holenderskiego rządu może doprowadzić do upadku wielu gospodarstw hodowlanych. Foto_Mirosław Lewandowski
W centrum Almelo we wschodniej Holandii doszło do starcia protestujących farmerów z policją. Burmistrz miasta wydał zarządzenie o wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego w centrum.
Po przyjęciu na początku czerwca przez rząd Holandii planu redukcji emisji tlenku azotu o 70 proc. do 2030 roku, co ma się wiązać z koniecznością likwidacji części gospodarstw rolnych oraz redukcją liczby hodowanych zwierząt, w całym kraju dochodzi do rolniczych demonstracji.
W ubiegłym tygodniu władze Almelo zdecydowały, że umieszczona przed ratuszem grafika z odwróconą flagą narodową, która stała się symbolem rolniczych protestów, musi zostać usunięta 1 sierpnia. "To nie jest dzieło sztuki tylko deklaracja polityczna" – ogłosił urząd miasta.
Pod ratusz przyjechali traktorami rolnicy, którzy nie zgadzali się z decyzją władz miejskich – informuje RTV Oost. Część protestujących opuściła później okolice urzędu miasta i wówczas miało dojść do starcia z policją.
"W związku z zakłóceniami porządku publicznego burmistrz wydał zakaz dla centrum miasta" – poinformował na urząd miasta Almelo. W praktyce oznacza to, że nikt nie może przebywać w tej części miasta bez uzasadnionego powodu.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
