Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy będą płacić za bobry na swojej ziemi?

Według angielskiej wiceminister środowiska, w przyszłości rolnicy i inni właściciele ziemi będą płacić za przebywanie bobrów. Już teraz w jednym miejscu rząd przyznał tym gryzoniom "prawo stałego pobytu".

W artykule BBC NEWS czytamy, że rządowa decyzja dotyczy 15 rodzin bobrów zamieszkałych w rejonie rzeki Otter w rejonie East Devon.

Ta decyzja miała być konsekwencją wyników trwającego 5 lat badania wpływu bobrów na środowisko lokalne, przeprowadzonego przez organizację Devon Wildlife Trust, która określiła ją jako "najbardziej przełomową dla pokolenia rządową decyzją dla angielskiego środowiska naturalnego".

Bobry – jak pisze BBC – zostały w Anglii wybite dla skór i mięsa ok. 400 lat temu. Gdy w 2013 r. nad rzeką Otter pojawił się bóbr z młodymi, nikt nie krył zaskoczenia. Nie było wiadomo, skąd te zwierzęta się tam wzięły.

Podejrzewano, że wypuścili je prośrodowiskowi aktywiści. Decyzja władz kraju w sprawie reintrodukcji gatunku jest pierwszą taką w Anglii. Ze wspomnianego badania wynikało bowiem, że obserwowane bobry uzupełniły i wzmocniły lokalne środowisko, przyczyniły się do zwiększenia "biomasy ryb" i poprawiły jakość wody.

Rebbeca Pow, brytyjska wiceminister środowiska uznała cały projekt za bardzo ważny, a bobry określiła jako "narzędzie do zarządzania naturą". Jak dodała, w przyszłości bobry mogą zostać uznane za "dobro publiczne", a rolnicy i właściciele ziemi będą nawet płacić za to, że bobry mieszkają na ich ziemi.


Czy angielscy farmerzy rzeczywiście będą tak zadowoleni z życia i pracy bobrów na ich terenach, to się pewnie dopiero okaże.

W Polsce, gdzie bobrów nie brakuje, rolnicy raczej narzekają na te gryzonie. Budowane przez nie tamy bywają solą w oku gospodarzy, powodując lokalne zalewiska w jednych miejscach i lokalne niedobory wody w innych.

W wielu wystąpieniach organizacji rolniczych na przestrzeni ostatnich lat podkreślano nadmierną liczebność populacji bobrów i – z uwagi na prawną ochronę gatunku – brak możliwość radzenia sobie z problemami, które te zwierzaki według rolników wywołują.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Rolnicy: kto może, niech sprzedaje stada i ratuje, co się da

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

VIII Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego, hodowla bydła mięsnego, buhaj limousine, żywienie mamek, pierwiastki, selekcja bydła
Hodowla

Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego odbyła się po raz ósmy