Portugalia wychodzi na prostą po ośmiu latach kryzysu

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (zac) | redakcja@agropolska.pl
12-04-2015,11:05 Aktualizacja: 12-04-2015,14:44
A A A

Portugalscy ekonomiści zgodnie podkreślają, że ich kraj wychodzi z kryzysu, jaki od ponad ośmiu lat go trawił. Sukces przypisują nie tylko surowej polityce oszczędnościowej gabinetu Pedra Passosa Coelho, ale również korzystnym czynnikom zewnętrznym.

Kiedy w połowie roku 2011 lider socjaldemokratów Pedro Passos Coelho porozumiał się z szefującym ludowcom Paulo Portasem co do utworzenia rządu, mało kto wróżył sukces tej centroprawicowej koalicji.

Po pierwszym roku sprawowania władzy PKB spadło o 3,2 proc., bezrobocie zaś przekroczyło rekordowy poziom 16 proc. Kasa państwowa wprawdzie nie była już pusta, bo dzięki podpisanemu przez poprzedników z socjalistycznego rządu porozumieniu z Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW) i Unią Europejską Lizbona dostała 78 mld euro.

W zamian za kredyt Portugalia przystąpiła do wdrażania surowego programu oszczędnościowego, który polegał m.in. na kilkuprocentowych cięciach płac w sferze publicznej, podniesieniu większości podatków, a także sukcesywnej sprzedaży państwowych udziałów, głównie w spółkach energetycznych, transportowych i w poczcie.

Wprowadzeniu niepopularnych zmian towarzyszyły też zwolnienia. Tylko w 2012 r. na portugalskim rynku zniknęło blisko 180 tys. miejsc pracy.

Lizbońska ekonomistka Ana Silva wskazuje, że poza redukcją wydatków wewnętrznych rząd Passosa Coelho był niezwykle skuteczny w polityce podatkowej.

"Moim zdaniem jednym z kluczowych czynników wiodących do sukcesu była konsekwencja w zwalczaniu szarej strefy, a także podniesienie podatków. Determinacja przejawiająca się m.in. wzmożonymi kontrolami prowadzonymi przez inspektorów skarbowych zaowocowała w r. 2014 rekordowymi wpływami do fiskusa na poziomie 37,1 mld euro, czyli o 0,9 mld euro więcej niż w 2013 r." - powiedziała PAP Silva.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj