Copy LinkXFacebookShare

Polskie masło, sery czy mięso są w tym kraju stanowczo zakazane

Rosyjskie służby graniczne bardzo restrykcyjnie podchodzą do zakazu wwozu na terytorium Federacji Rosyjskiej żywności pochodzącej z Unii Europejskiej, w tym przede wszystkim z Polski.

Przekonała się o tym pewna mieszkanka Kaliningradu, która w swoim aucie transportowała ponad 600 kg karkówki, salcesonu, kiełbasy oraz sera i masła. 

Artykuły spożywcze, które kupiła w Braniewie (woj. warmińsko-mazurskie), zamierzała odsprzedać w Rosji.

Kobieta musiała chyba zapomnieć, że w Rosji obowiązuje embargo na wwóz zachodniej żywności, gdyż wpisała swój towar do deklaracji celnej. To właśnie zwróciło uwagę kontrolerów – informuje serwis belsat.eu.

Pogranicznicy w mercedesie znaleźli 613 kilogramów wyrobów, które nie posiadały niezbędnych certyfikatów weterynaryjnych i dokumentów przewozowych umożliwiających ich legalny wwóz.

Przeciwko kobiecie wszczęto sprawę z artykułu kodeksu wykroczeń "nieprzestrzeganie zakazów i (lub) ograniczeń na wwóz towarów".

[WIDEO] Warto przypomnieć, że Rosja w 2014 r. wprowadziła embargo na import artykułów spożywczych z państw UE

źródło: belsat.eu

Zobacz nas w Google News

siew rzepaku, przygotowanie stanowiska pod siew rzepaku
Uprawa

Siew rzepaku ozimego krok po kroku

Aktualności

Traktorzysta miał blisko 5 promili. Pił nawet podczas pościgu

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej