Minister zaprzecza. Oszustwa nie były ukrywane

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Ewgenia Manołowa PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
09-06-2020,8:45 Aktualizacja: 09-06-2020,9:15
A A A

Desiława Tanewa, minister rolnictwa Bułgarii ostro zareagowała na publikację nagrania z jej spotkania z rolnikami, na którym mówi, że nie należy informować o naruszeniach w realizacji programów unijnych, ponieważ KE wstrzyma finansowanie.

Na pytanie Georgi Wasilewa, przedstawiciela stowarzyszenia producentów papryki, dlaczego jego członkowie otrzymali większe sumy niż te, o które się ubiegali, Tanewa mówi: - proponuję wam, by trzymać się stanowiska, że nie ma u nas oszustw i że wszystko jest w porządku, inaczej wstrzymają nam finansowanie. Jeżeli będziemy się chwalić, że jesteśmy oszustami (...), powiedzą, że pomoc nam się nie należy.

afrykański pomór świń, Bułgaria, ASF, wirus asf, trzoda chlewna, przemieszczanie świń, uboojnie, zakłady mięsne

Przemieszczanie świń w Bułgarii wstrzymane w całym kraju

Afrykański pomór świń w Bułgarii rozprzestrzenia się między komercyjnymi gospodarstwami zajmującymi się hodowlą i produkcją trzody chlewnej. Bułgarskie władze, jak informuje portal 3trzy3 na podstawie Bułgarskiej Agencji Bezpieczeństwa...

Polityk przestrzegła, że jeżeli inspekcje unijne będą bardziej dogłębne, "zostaniemy skompromitowani". - Nie chcecie tego sobie sami zrobić, prawda? - dodała.

Wasilew skomentował w radiu publicznym, że chodzi o schemat oszustw, o którym dobrze wiadomo zarówno w ministerstwie rolnictwa, jak i w Państwowym Funduszu Rolniczym, zarządzającym unijnymi środkami finansowymi.

Według niego chodzi o pomoc finansową za brak produkcji. Twierdzi, że w miejsce brakującej żywności produkcji krajowej na rynek trafia importowana.

Na konferencji prasowej Tanewa podkreśliła, że jej wypowiedź została wyrwana z kontekstu, a audyty unijne wykazują pełną zgodność między wnioskami rolników i udzielonymi środkami.

Dodała jednak, że w 2019 roku stwierdzono niezgodności między zadeklarowanymi terenami pod uprawę a rzeczywistym stanem rzeczy - część terenów była niezagospodarowana.

- By nie narażać interesów uczciwych bułgarskich producentów, uważamy, że nie powinniśmy się "chwalić" wynikami inspekcji - powiedziała. Dodała jednak, że wyniki inspekcji są regularnie przekazywane do Brukseli.

Chodzi o 73 mln lewów (ok. 37 mln euro), przyznanych ponad 13 tysiącom rolników.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj