Copy LinkXFacebookShare

Minister zaprzecza. Oszustwa nie były ukrywane

Desiława Tanewa, minister rolnictwa Bułgarii ostro zareagowała na publikację nagrania z jej spotkania z rolnikami, na którym mówi, że nie należy informować o naruszeniach w realizacji programów unijnych, ponieważ KE wstrzyma finansowanie.

Na pytanie Georgi Wasilewa, przedstawiciela stowarzyszenia producentów papryki, dlaczego jego członkowie otrzymali większe sumy niż te, o które się ubiegali, Tanewa mówi: – proponuję wam, by trzymać się stanowiska, że nie ma u nas oszustw i że wszystko jest w porządku, inaczej wstrzymają nam finansowanie. Jeżeli będziemy się chwalić, że jesteśmy oszustami (…), powiedzą, że pomoc nam się nie należy.

Polityk przestrzegła, że jeżeli inspekcje unijne będą bardziej dogłębne, "zostaniemy skompromitowani". – Nie chcecie tego sobie sami zrobić, prawda? – dodała.

Wasilew skomentował w radiu publicznym, że chodzi o schemat oszustw, o którym dobrze wiadomo zarówno w ministerstwie rolnictwa, jak i w Państwowym Funduszu Rolniczym, zarządzającym unijnymi środkami finansowymi.

Według niego chodzi o pomoc finansową za brak produkcji. Twierdzi, że w miejsce brakującej żywności produkcji krajowej na rynek trafia importowana.

Na konferencji prasowej Tanewa podkreśliła, że jej wypowiedź została wyrwana z kontekstu, a audyty unijne wykazują pełną zgodność między wnioskami rolników i udzielonymi środkami.

Dodała jednak, że w 2019 roku stwierdzono niezgodności między zadeklarowanymi terenami pod uprawę a rzeczywistym stanem rzeczy – część terenów była niezagospodarowana.

– By nie narażać interesów uczciwych bułgarskich producentów, uważamy, że nie powinniśmy się "chwalić" wynikami inspekcji – powiedziała. Dodała jednak, że wyniki inspekcji są regularnie przekazywane do Brukseli.

Chodzi o 73 mln lewów (ok. 37 mln euro), przyznanych ponad 13 tysiącom rolników.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!