Litwini stawiają na kozy
wydmy_litwa
Mierzeja Kurońska to wąski, prawie 100-kilometrowy półwysep w postaci piaszczystego wału. Foto_PAP/Jerzy Ochoński
Dyrekcja litewskiego Parku Narodowego Mierzei Kurońskiej chce "zatrudnić" kozy, które mają chronić tamtejsze wydmy, należące do największych w Europie, przed porastaniem roślinnością.
Litewskie media informują, że dyrekcja parku zwróciła się do ministerstwa środowiska o przyznanie na ten cel 10 tys. euro.
Na najwyższych wydmach Mierzei Kurońskiej, zwanych Martwymi i liczących ponad 50 metrów wysokości, już się rozpoczęły prace nad usuwaniem niskiej roślinności i drzewek.
Jak zaznacza dyrektor parku Auszra Feres, "po oczyszczeniu, trzeba będzie zadbać o to, by wydmy ponownie nie porastały i będzie to praca dla kóz".
Mierzeja Kurońska to wąski, prawie 100-kilometrowy półwysep w postaci piaszczystego wału, który oddziela Zalew Kuroński od otwartego Morza Bałtyckiego.
Mierzeja jest podzielona między Litwę i Rosję (obwód kaliningradzki). W 2000 r. Mierzeja Kurońska została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Do zwiedzania wydm są wyznaczone specjalne szlaki.
