Copy LinkXFacebookShare

Deszcze komplikują prace rolnikom. Na Żuławach „potop”

deszcze rolnicy, Żuławy
Deszcze zalały uprawy m.in. ziemniaków, cebuli i kukurydzy na Żuławach. Fot. D.Murawiec/Facebook

Utrzymujące się w ostatnich dniach i w różnych regionach Polski deszcze komplikują rolnikom prace w szczytowym sezonie prac polowych. A na Żuławach, podobnie jak przed rokiem, część pól znalazła się niemal zupełnie pod wodą. Tamtejsza administracja wodna i środowisko rolnicze rozmawiają o tym, jak dostosować produkcję rolniczą do warunków panujących w tym regionie.

To, że tegoroczna susza rolnicza robi spore szkody w uprawach, wynika z kolejnych raportów państwowego monitoringu, jak też – w jeszcze większym wymiarze – z sygnałów od samych rolników. Jednak ostatnio dużo jest głosów od gospodarzy o nawracających deszczach, utrudniających prowadzenie prac na polach. A przecież jesteśmy już w okresie zbiorów zbóż.

W związku z takim przebiegiem pogody, w wielu miejscach farmerzy przeszli w tryb tzw. kradzionych żniw. Czyli wykorzystują każdą chwilę bez opadów do wyjechania w pole, nawet jeśli jest to mocno uciążliwe np. z powodu odległości.

Na Żuławach powtórka – uprawy pod wodą

Niestety, są miejsca, gdzie deszcze spowodowały, iż rolnicy mogą już tylko próbować ratować swoje plony. Tak jest na Żuławach. Tam – jak pokazuje Ogólnopolski Oddolny Protest Rolników (OOPR) – niektóre pola znalazły się wręcz pod wodą. Zaś między uprawami płyną wartkie potoki.

Damian Murawiec z OOPR w swoich mediach społecznościowych zaprezentował zalane pola ziemniaków, cebuli czy kukurydzy w okolicach Elbląga. „150 mm w kilka dni i takie są efekty” – skomentował rolnik, dodając, że pada codziennie.

Ponadto wspomniał, że w zeszłym roku na Żuławach 28 lipca wystąpił deszcz nawalny, który przyniósł w 24 godziny, w zależności od miejscowości, od 120 do 220 mm wody na m kw. W tym roku opad rozłożył się na kilka dni. „Ale jak widać, jego suma zaczyna sprawiać w wielu miejscach identyczne zalania” – stwierdził Murawiec.

Deszcze doświadczają rolników – jak dostosować produkcję?

Co ciekawe, właśnie Żuław dotyczyło spotkanie w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gdańsku (RZGW). Wzięli w nim udział przedstawiciele m.in. Instytutu Technologiczno-Przyrodniczego w Falentach czy Pomorskiej Izby Rolniczej. Przybyli też reprezentanci Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego oraz samorządu.

Dyskutanci szukali odpowiedzi na pytanie: jak dostosować produkcję rolniczą do warunków panujących na Żuławach? Ponadto zastanawiali się nad sposobami dostosowania na tym terenie melioracji do zakładanych upraw. Zwłaszcza, że trzeba brać pod uwagę fakt, iż okresy suszy przeplatają się z podtopieniami u rolników wynikajacymi z np. deszczy nawalnych.

„To spotkanie jest pierwszym krokiem na drodze do wdrażania zrównoważonej gospodarki wodnej na Żuławach, która pozwoli skuteczniej dostosowywać rolnictwo do zmieniających się warunków i żyć w harmonii z żywiołem, jakim jest woda” – przekazał 22 lipca 2026 r. na swoim facebookowym profilu gdański RZGW.

Źródło: OOPR, RZGW Gdańsk, własne

Przeczytaj również: Pobór wody u rolnika – Wody Polskie wskazują zasady.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

raport Carlo Fidanza, Parlament Europejski, trzoda chlewna, ASF, bioasekuracja, WPR, Wspólna Polityka Rolna, hodowla świń, wieprzowina, Unia Europejska, rolnictwo, dobrostan zwierząt
Hodowla

Raport Carlo Fidanza: silniejsze wsparcie dla hodowców świń

odbudowa sektora świń, trzoda chlewna, ASF, Stefan Krajewski, MRiRW, bioasekuracja, hodowla świń, producenci trzody chlewnej, lochy, eksport wieprzowiny
Hodowla

Odbudowa sektora świń. Minister zapowiada nowe wsparcie