Będą zmiany w funduszach promocji. Minister wyklucza likwidację

Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiada zmiany w funduszach promocji produktów rolno-spożywczych. Chodzi m.in. o transparentność wydatkowania zgromadzonych w nich środków. Ale jednocześnie wyklucza likwidację funduszy, czego domaga się część środowiska rolniczego. „Nie przyłożę do tego ręki” – stwierdził.
W sprawie funduszy promocji, które powstały zasadniczo w celu wspierania wzrostu spożycia oraz promocji produktów rolno-spożywczych, wrze już od pewnego czasu. Jako że są one zbudowane na środkach od rolników (pochodzących z płatności za odstawione płody rolne), coraz głośniej poruszają oni ich temat.
Zmiany w funduszach promocji? Rolnicy za likwidacją
Przy tym ich zarzuty dotyczą m.in. małej przejrzystości wydatków, kiepskiej skuteczności oraz „podejrzanych” powiązań między zarządzającymi funduszami a wykonawcami poszczególnych zleceń. W związku z tym, pojawiły się postulaty wprowadzenia zmian w funduszach, a nawet ich likwidacji.
„My, hodowcy trzody chlewnej, mówimy jednym głosem: jesteśmy za zlikwidowaniem lub zawieszeniem Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego do czasu, aż Polska nie stanie się realnym eksporterem” – napisał ostatnio w mediach społecznościowych rolnik Hubert Ojdana.
Ponadto dodał, że z ostatniego spotkania online rolników ws. funduszy promocji wynika, iż większość z jego uczestników (ponad 90 proc.) opowiada się za całkowitą likwidacją funduszy.
Minister rolnictwa: te fundusze należy utrzymać
W czwartek (5 listopada 2026 r.) głos w tej sprawie zabrał na dedykowanej konferencji minister rolnictwa Stefan Krajewski. Przypominał, że fundusze uruchomiono, by wzmacniać pozycję polskiej żywności.
„Te fundusze należy utrzymać. Jeśli ktoś uważa, że należy je likwidować, może mieć takie zdanie. Natomiast większość chce ich pozostawienia” – stwierdził Krajewski.
Jak zapewniał, trwają prace dotyczące zmian w funduszach promocji, by wydatkowanie środków z nich było jak najbardziej transparentne. „Żeby każdy mógł sprawdzić, na co są wydatkowane pieniądze, na które ciężko zapracowali rolnicy” – zaznaczał minister.
Jednocześnie oceniał, iż nie wszyscy wiedzą, jaka jest skala wpłat na fundusze. To 0,1 proc. od transakcji. Zatem – jak obrazował szef resortu rolnictwa – gdy ktoś sprzeda towar na kwotę 100 tys. zł, to odprowadza od tego 100 zł. Według ministra, nie są to sumy, które decydują o tym, czy gospodarstwo będzie miało zysk, czy stratę.
„Natomiast pojedynczo żaden rolnik nie prowadzi kampanii promocyjnej, działań marketingowych. Musimy to robić wspólnie i jak najbardziej transparentnie” – wskazywał Stefan Krajewski.
Krajewski: pieniądze powinny iść na duże, mierzalne kampanie
Ponadto przypominał, że 24 lipca podczas podsumowania jego pierwszego roku na stanowisku ministra, zapowiedział zmiany w funduszach promocji. Przy tym deklaracja ta tyczyła się zwiększania efektywności, koncentracji i transparentności wydatków.
„Pieniądze powinny iść na duże, mierzalne kampanie, na wzór dawnej akcji ‘Pij mleko będziesz wielki. Takie, które realnie zwiększają spożycie, otwierają rynki eksportowe i podnoszą konkurencyjność sektora” – przekonywał szef ministerstwa rolnictwa.
Wyjaśniał, że działania jego administracji mają się odbywać dwuetapowo. Pierwszy krok to zmiany odpowiednich rozporządzeń ministra i zarządzeń dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Zaś drugim krokiem ma być (w I kw. 2027 r.) sprawdzanie kwestii wydatkowania środków i decyzja, czy będą potrzebne także korekty przepisów ustawowych.
Zmiany w funduszach promocji – koniec konfliktów interesów?
W zakresie zmian w funduszach Krajewski wymieniał konieczność likwidacji progu 150 tys. zł, do którego działania mogą być prowadzone obecnie w sposób dość swobodny. To znaczy, że nie muszą się np. opierać na zasadach dotyczących zamówień publicznych. Szef resortu chce, by takie zasady miały obowiązywać niezależnie od puli wydatkowanych środków. Zwłaszcza że niegdyś – przed 2027 r. – wspomniany próg nie istniał.
Ponadto, opisując na konferencji zakres potrzebnych zmian, minister mówił, że:
- wszystkie przetargi związane z funduszami powinny być ogłaszane w jednym miejscu („a nie być ukryte gdzieś na portalach organizacji”);
- konieczne jest twarde kryterium ceny i zasięgu, by realnie sprawdzać efekty danego wydarzenia promocyjnego;
- musi nastąpić koniec konfliktów interesów – tak osobowych, jak i kapitałowych – żeby zarządzający funduszami nie mogli być wykonawcami projektów;
- jawność dotycząca wydatkowanych kwot musi być pełna, w związku z czym praktyka wydawania 5 proc. sumy bez faktur musi zniknąć;
- trzeba zakończyć wypłacanie zaliczek „w ciemno”;
- nie powinno być zamkniętych imprez promujących dane produkty, chyba że to wynika z charakteru wydarzenia (np. biletowanych targów).
Minister: nie przyłożę ręki do likwidacji funduszy
Te zmiany w funduszach promocji Stefan Krajewski ma zakomunikować 20 listopada 2026 r. na spotkaniu z komisjami zarządzającymi poszczególnymi funduszami. Jak podkreślił, chce przedstawić im swoje „twarde oczekiwania” i dać szanse na korekty w działaniach.
Jednak jednocześnie minister zwraca uwagę, że w większości krajów Unii Europejskiej takie fundusze funkcjonują. I w Polsce jego zdaniem też tak powinno być. Zwłaszcza zważywszy na rolę promocji we wzroście eksportu polskiej żywności. Dlatego o likwidacji nie ma mowy.
„Nie przyłożę na pewno do tego ręki, jeśli ktoś oczekuje że zlikwidujemy fundusze” – zapewnił polityk.
Przy tym powtarzał, iż należy je zmienić, naprawić. W związku z tym, pozostaje też otwarty na propozycje w tej materii. „Zmiany w poprzednich latach poluzowały zasady. Naprawimy ten system” – obiecywał minister.
Jednocześnie oświadczył, że sam nie korzystał – np. będąc na targach, wystawach i innych wydarzeniach – z pieniędzy z funduszy promocji. Bo dysponuje jako szef ministerstwa budżetem na jego reprezentowanie.
W odpowiedzi na pytania, Stefan Krajewski deklarował, iż zmiany w funduszach promocji chce wdrożyć „jak najszybciej”.
Przeczytaj również: Fundusze promocji po nowemu? „Niech producenci decydują”.
