Zmowa cenowa przy skupie wiśni? Sadownicy chcą reakcji UOKiK

Nagły spadek cen wiśni, mimo ich niedoboru, a także przypadki wywierania presji na skupy – zgłasza Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej (ZSRP). Podejrzewa on zmowę cenową przy skupie wiśni i innych owoców przez niektóre podmioty uczestniczące w tym rynku. W związku z tym domaga się reakcji ze strony Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Z prośbą o podjęcie natychmiastowych działań do UOKiK Związek wystąpił 28 lipca 2026 r. Przy tym powołuje się on na możliwości, jakie w stosunku do m.in. podmiotów zajmujących się przetwórstwem wiśni i innych owoców daje Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów.
Zmowa cenowa przy skupie wiśni? Stawki nagle spadły
Jak podkreśla ZSRP, bieżący sezon jest specyficzny ze względu na wiosenne przymrozki i późniejszą suszę. W związku z tymi zjawiskami, przewidywane zbiory owoców miały być na dużo niższym poziomie niż w poprzednim roku, jak też w odniesieniu do średniej wieloletniej. Niestety, te prognozy potwierdziły faktyczne plony.
Co więcej, potwierdzały to także pierwsze ceny skupu owoców wiśni do przetwórstwa. Bo wskutek niskiej podaży, a przy stałym popycie, były na dość korzystnym dla sadowników poziomie. Ale w ciągu kilku minionych dni cena – właściwie wbrew wolnemu rynkowi – zamiast rosnąć, zaczęła gwałtownie spadać.
„Zdaniem wielu uczestników rynku – sadowników, podmiotów skupujących, niektórych przetwórni – stało się to efektem niedozwolonych przepisami prawa porozumień mających znamiona zmowy cenowej, celem osiągnięcia nadmiernego zysku” – przekonuje w piśmie Związek.
Ponadto alarmuje, że pojawiły się także przypadki wywierania presji na podmioty skupowe. Chodzić miało w nich o zmuszenie skupów do sztucznego zaniżania cen płaconych plantatorom.
Ceny podawane późno – plantatorzy w trudnej sytuacji
W związku z powyższym, zrzeszenie sadowników apeluje do UOKiK o rekcję. Tak, żeby przeciwdziałać praktykom typu domniemana zmowa cenowa przy skupie wiśni i innych owoców. Szczególnie sadownicy chcieliby poznać odpowiedzi w następujących kwestiach:
- Dlaczego mimo braku surowca w stosunku do zapotrzebowania dochodzi do niemal identycznych spadków jego cen zakupu? I to prawie we wszystkich zakładach przetwórczych w całym kraju?
- Dlaczego, aby spowodować wrażenie dużej podaży, dochodzi do przerw technicznych, sztucznie wywołanych awarii, rzekomego przeglądu urządzeń w środku sezonu zbiorów w kilku zakładach jednocześnie?
- Czy dochodziło do spotkań, rozmów, ustaleń pomiędzy największymi zakładami przerabiającymi wiśnie, których celem byłby wpływ na spadek cen?
- Dlaczego zakłady organizują skup owoców wiśni, nie informując dostawców o cenach zakupu przed, ani w trakcie zbiorów. Zaś informacja o cenach podawana jest późnym wieczorem lub nawet dopiero następnego dnia. To stawia plantatorów w bardzo trudnej pozycji negocjacyjnej. Zwłaszcza że owoce wiśni nie nadają się do przechowywania nawet jeden dzień.
Zmowa cenowa przy skupie wiśni? Sadownicy chcą interwencji
„Uważam, że z uwagi na trudną sytuację, w jakiej w bieżącym sezonie znaleźli się polscy sadownicy, konieczne jest pilne uruchomienie możliwości, jakie posiada kierowana przez Pana Prezesa instytucja, celem wyeliminowania moim zdaniem nieuczciwych praktyk rynkowych, jakie mają miejsce w skupie i w przetwórstwie wiśni w bieżącym sezonie” – czytamy w piśmie do szefa UOKiK, podpisanym przez prezesa ZSRP Mirosława Maliszewskiego.
Zwraca się on w imieniu zrzeszonych producentów owoców o podjęcie pilnej interwencji. W tym o lustrację polityki zakładów przetwórczych działających w Polsce. Ponadto wskazuje na potrzebę sukcesywnego informowania Związku o efektach prowadzonego postępowania.
Warto w tym miejscu dodać, że UOKIK już w tym roku nałożył kary w konsekwencji stwierdzonej zmowy cenowej przy skupie owoców (w tym wiśni). Co więcej, były dotkliwe. Bo sięgały w sumie ponad 1,5 mln zł.
Źródło: ZSRP
Przeczytaj również: Prezes KRIR: problemy na rynku trzody najważniejszą sprawą.





