Copy LinkXFacebookShare

Zbiory rzepaku w 2026 r. – deficyt surowca wzrośnie?

zbiory rzepaku 2026, uprawa rzepaku
Według KZPRiRB, powierzchnia uprawy rzepaku została istotnie, bo o ok. 100 tys. ha, ograniczona. Fot. DK

Według organizacji z branży rzepakowej i olejarskiej, Polska jest u progu pogłęnienia deficytu surowca do przerobu. Oceniają one, że zbiory rzepaku w 2026 r. będą na pewno znacząco niższe od tych z 2025 r.

Zeszły rok zamknął się w tym zakresie na poziomie 3,6 mln ton (według Głównego Urzędu Statystycznego). Natomiast tegoroczne zbiory Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych (KZPRiRB) oraz Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju (PSPO) szacują na 2,8-3,2 mln ton.

Zbiory rzepaku 2026 – branża szacuje plony na ok. 3 tony

Organizacje te przypominają, że już w kończącym się sezonie alarmowały o deficycie surowca. Natomiast w tym nadchodzącym problem może się w ich ocenie jedynie pogłębić. Tym samym uderzy w opłacalność krajowego przetwórstwa rzepaku.

Juliusz Młodecki, prezes Zarządu KZPRiRB zwraca uwagę, że powierzchnia uprawy rzepaku została istotnie, bo o ok. 100 tys. ha, ograniczona (do ok. 1 mln ha). I nie wynikało to w głównej mierze ze świadomej rezygnacji rolników z tego gatunku w płodozmianie. Ale przede wszystkim z niezwykle trudnego okresu wegetacyjnego.

„Sytuacja pomiędzy poszczególnymi regionami jest niezwykle zróżnicowana. Tym niemniej dominują niestety przypadki, gdzie ograniczona pokrywa śnieżna lub wręcz jej brak, nie zapobiegła stratom w obsadzie” – wskazuje, cytowany w komunikacie, Młodecki.

Przy tym dodaje, że wiosenna susza praktycznie uniemożliwiła w wielu miejscach prawidłowy rozwój plantacji. W związku z tym branża szacuje, że średni plon podczas zbiorów rzepaku w 2026 r. będzie sięgał ok. 3 ton z ha. A i to niestety może się okazać tylko wariantem optymistycznym.

Deficyt surowca może wzrosnąć nawet do 1,3 mln ton

Zatem przed zbiorami rzepaku w 2026 r. przetwórcy obserwują sytuację na polach z ogromnym niepokojem. Zwłaszcza że przerób w krajowych tłoczniach już w 2025 r. spadł w porównaniu z 2024 r. o ponad 100 tys. ton. Tymczasem w najgorszym scenariuszu zbiory mogą być niższe od tych ubiegłorocznych nawet o 800 tys. ton nasion. Oznaczałoby to zwiększenie deficytu surowca nawet do 1,3 mln ton w stosunku do potencjału przerobowego branży wynoszącego 4,1 mln ton.

„To dla nas tragedia, dlatego konieczna jest weryfikacja zakazu importu rzepaku z Ukrainy” – komentuje Mariusz Szeliga, prezes Zarządu PSPO.

Jak twierdzi, ukraiński rzepak mógłby potencjalnie uzupełnić choć część spodziewanego dużego niedoboru. Co więcej, branża oczekuje w tym kontekście podjęcia szybkich decyzji przez ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego.

Według Szeligi, zakaz na ukraiński rzepak nie służy polskim rolnikom, a de facto tłoczniom za naszą wschodnią granicą. Bo zwiększają one przerób i w konsekwencji eksport gotowego oleju do UE, w tym Polski.

Zbiory rzepaku 2026 – Polska może spaść z podium w UE

Jednocześnie nasz kraj może stracić zajmowane przez wiele lat miejsce na podium (trzecie) pod względem wielkości produkcji rzepaku w Unii Europejskiej. Bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że w 2026 roku pzreskoczy nas pod tym względem Rumunia. Tam areał uprawy rzepaku systematycznie wzrasta rok do roku. Ponadto prognozuje się również bardzo dobre plony.

Podsumowując, organizacje branżowe obawiają się dużo niższych zbiorów rzepaku w tym roku i deficytu surowca. Co więcej, ten deficyt ma już według nich charakter permanentny.

„Taka sytuacja dobitnie pokazuje, że z uprawą rzepaku w Polsce dzieje się coś niedobrego” – ocenia Arkadiusz Gasidło, wiceprezes Zarządu PSPO.

Warto dodać, że – jak wynika z najnowsze biuletynu Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej (ZSRIR) – średnia cena skupu nasion rzepaku w zakładach tłuszczowych (wyliczona w ramach zawartych kontraktów i poza nimi), to 2 277 zł/t. Oznacza to, że przed zbiorami rzepaku 2026 cena ta jest niższa w stosunku do adekwatnego okresu zeszłego roku o ok. 5 proc.

Źródło: KZPRiRB, PSPO, ZSRIR

Przeczytaj również: Branża kontruje podwyżkę podatku cukrowego.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Rolnicy: kto może, niech sprzedaje stada i ratuje, co się da

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

ubój pastwiskowy, bydło, dobrostan zwierząt, Stefan Krajewski, MRiRW, hodowla bydła, ubój zwierząt, weterynaria
Hodowla

Ubój pastwiskowy. Nowe przepisy wchodzą w życie już 6 lipca

Aktualności

MRiRW: rolnicy mogą już składać wnioski w aplikacji suszowej