Copy LinkXFacebookShare

Wywrócone lamborghini. Kierowca ciągnika kompletnie pijany

Dwie osoby trafiły do szpitala w wyniku zderzenia ciągnika rolniczego i samochodu osobowego na drodze wojewódzkiej na Mazowszu. Okazało się, że 34-letni kierowca ciągnika był kompletnie pijany. Miał 3 promile alkoholu w organizmie. Ponadto wsiadł za kierownicę mimo dożywotniego sądowego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek (8 czerwca 2026 r.) na drodze wojewódzkiej nr 617 w miejscowości Rąbież (pow. ciechanowski, woj. mazowieckie). Interweniowały tam służby ratunkowe.

Pijany kierowca ciągnika – miał 3 promile w organizmie

„Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, kierujący ciągnikiem rolniczym marki Lamborghini 34-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego, jadąc od strony Ciechanowa w kierunku Przasnysza, najprawdopodobniej podczas wykonywania manewru skrętu w lewo uderzył w jadący z naprzeciwka samochód osobowy marki Peugeot” – przekazuje w komunikacie asp. Magda Sakowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie.

W wyniku zderzenia, ciągnik wywrócił się na bok. Natomiast auto wypadło z drogi. Kierował nim 32-letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego. Ponadto podróżował z nim 3-letni chłopiec. Obaj zostali przewiezieni do szpitala. Przy tym – jak podaje policjantka – na szczęście nie odnieśli poważniejszych obrażeń.  

Policjanci sprawdzili stan trzeźwości uczestników kraksy. Kierowca peugeota był trzeźwy. Natomiast 34-letni kierowca ciągnika rolniczego był kompletnie pijany. Badanie alkomatem wykazało 3 promile alkoholu w jego organizmie. Dodatkowo okazało się, że ma on dożywotni sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

„34-latek odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz wbrew aktywnemu zakazowi. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności” – informuje asp. Sakowska.  

Obecnie ciechanowscy stróże prawa prowadzą postępowanie w sprawie tego zdarzenia drogowego. Zaś jego celem jest wyjaśnienie dokładnych przyczyn i okoliczności tej kraksy.

Obywatelskie zatrzymanie nietrzeźwego traktorzysty 

Pijany był też kierowca ciągnika rolniczego zatrzymany obywatelsko w miniony czwartek (4 czerwca 2026 r.) w miejscowości Borów (pow. opolski, woj. lubelskie). Tym samym potwierdziły się podejrzenia zgłaszającego to zatrzymanie policjantom. W organizmie 48-letniego traktorzysty krążyły ponad 2 promile alkoholu. Ponadto ze sprawdzenia w policyjnych bazach danych wynikało, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Dodatkowo dowód rejestracyjny traktora miał status „zatrzymany”.

nietrzeźwy traktorzysta, zatrzymanie obywatelskie
Świadkowie zatrzymali obvwatelsko pijanego traktorzystę. W jego organizmie krążyły ponad 2 promile alkoholu. Fot. KPP Opole Lubelskie

Niebawem mężczyzna odpowie przed sądem za popełnione przestępstwo. Zgodnie z Kodeksem karnym, grozi mu nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

„Dziękujemy za zdecydowaną i odpowiedzialną reakcję świadków zdarzenia. Takie postawy realnie wpływają na poprawę bezpieczeństwa na drogach” – wskazuje podkom. Katarzyna Bigos, oficer prasowy KPP w Opolu Lubelskim.

I apeluje, by stanowczo reagować, gdy widzimy, że osoba pijana chce prowadzić pojazd. Co więcej, warto zadzwonić na policję nawet wtedy, gdy nie mamy pewności, a jedynie podejrzenie. Bo w ten sposób możemy ustrzec przed tragedią samego kierowcę (jak np. wyżej opisanego pijanego kierowce ciągnika) oraz ludzi, dla których stanowi on realne zagrożenie.

Przeczytaj również: Pożar lasu zagrażał pasiece. Powstał od iskier z podkurzacza.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

3. ognisko ASF, ASF, afrykański pomór świń, powiat świecki, Czapelki, Kujawy, świnie, hodowla świń, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna
Hodowla

3. ognisko ASF potwierdzone. Kolejny cios dla hodowców