Odporność świń, niższe zużycie paszy i analiza danych
odpornosc-swin-Ratajszczak
„Pięć lat postępu genetycznego w krzyżowaniu TN Tempo x TN70 zwiększyło wartość jednego tucznika o około 8 euro” podkreślał Maciej Ratajszczak z Topigs Norsvin. Fot. Mirosław Lewandowski
Odporność świń, niższe zużycie paszy oraz analiza danych produkcyjnych coraz mocniej wpływają na opłacalność chowu świń. Dlatego firma Topigs Norsvin podczas szkolenia programu InGene pokazała najważniejsze kierunki rozwoju nowoczesnej produkcji trzody chlewnej.
15 maja w Hotelu Barczyzna w woj. wielkopolskim odbyło się szkolenie dla partnerów programu InGene pod hasłem „Od ryja do ogona – Tempo w każdym calu”.
InGene obejmuje już 85 ferm
Program InGene stale się rozwija. Obecnie obejmuje 85 ferm i około 90 tys. loch.
„System służy do wewnętrznego namnażania materiału remontowego stada i jest skierowany do profesjonalnych producentów trzody chlewnej” podkreślała Maria Herwart, country director Topigs Norsvin Polska.
Firma koncentruje się przede wszystkim na odporności świń, dobrostanie oraz poprawie ekonomiki produkcji. Równie ważny pozostaje behawior zwierząt, ponieważ hodowcy oczekują łatwiejszego zarządzania stadem i lepszego przystosowania świń do utrzymania grupowego.
„W najbliższych latach kluczowym hasłem dla branży będzie zrównoważenie produkcji” mówiła Maria Herwart.
Jak zaznaczała ekspertka, sektor musi przygotować się między innymi na ograniczenie kastracji, a także odejście od obcinania ogonów oraz zmniejszenie zużycia antybiotyków.
Odporność świń czyli TN Tempo
Maciej Ratajszczak (commercial & breeding senior manager Topigs Norsvin) i Krzysztof Świątek (regional sales manager and feed advisor Topigs Norsvin) przedstawili założenia programu hodowlanego TN Tempo na 2026 rok. Program obejmuje już 38 cech hodowlanych. W dodatku w 2025 roku rozszerzono go o przeżywalność, odporność na stres transportowy oraz marker PRRS.
Największy udział w celach hodowlanych, bo aż 45%, mają cechy związane z wytrzymałością i odpornością świń. Firma skupia się także na poprawie jakości nóg i racic, ograniczeniu śmiertelności oraz lepszych wynikach w trudnych warunkach zdrowotnych.
„W ciągu ostatnich pięciu lat wskaźnik przeżywalności prosiąt do odsadzenia wzrósł o prawie 2,5%” mówił Krzysztof Świątek.
Co więcej, śmiertelność na odchowalni spadła o około 0,3%, natomiast w tuczu o około 1%.

Eksperci wskazywali również na poprawę wyników produkcyjnych. Dzienne przyrosty zwiększyły się o ponad 100 g, a dodatkowo wykorzystanie paszy poprawiło się o niemal 0,15.
„Pięć lat postępu genetycznego w krzyżowaniu TN Tempo x TN70 zwiększyło wartość jednego tucznika o około 8 euro” podkreślał Maciej Ratajszczak.
Odporność świń i żywienie loch i prosiąt ma ogromne znaczenie
Seweryn Michalski z Wipasz S.A. omówił zasady żywienia świń w programie Topigs Norsvin TN70 × Tempo. Dlatego szczególną uwagę zwrócił na przygotowanie loszek do pierwszej inseminacji.
„Zalecana masa ciała przy kryciu powinna wynosić od 150 do 170 kg” mówił ekspert.
Podczas prezentacji omówił również trzyfazowy model żywienia loch prośnych. W pierwszym etapie kluczowe znaczenie mają implantacja zarodków oraz rozwój łożyska. Natomiast w ostatniej fazie najważniejsze stają się rozwój płodów i przygotowanie lochy do laktacji.

Ekspert przedstawił także trzyfazowy model żywienia prosiąt.
– „Wyższa waga odsadzeniowa prosiąt o 1 kg skraca tucz o 7 dni i przynosi oszczędność 21 kg paszy na sztukę” – podkreślał Seweryn Michalski.
Dlatego odpowiednie żywienie we wczesnym okresie życia wpływa nie tylko na odporność świń i zdrowotność, lecz również na końcową opłacalność produkcji.
Analiza danych pomaga poprawić wyniki fermy
Rafał Zięba z AgroVision mówił o znaczeniu analizy danych produkcyjnych. Jak podkreślał, nowoczesne systemy umożliwiają bieżące monitorowanie wyników oraz szybkie wykrywanie problemów w stadzie wpływając na odporność świń.
„Program pomaga wykrywać odchylenia produkcyjne oraz oceniać potencjał fermy na podstawie zgromadzonych wyników” mówił Rafał Zięba.
Ekspert zwrócił uwagę, że tempo przyrostów, obsada zwierząt oraz wykorzystanie paszy bezpośrednio wpływają na ekonomikę tuczu. Różnice w wynikach mogą przekładać się nawet na około 30 euro wartości jednej świni.

Hodowca pokazał wyniki produkcyjne z fermy
Hodowca trzody chlewnej Sebastian Derendarz przedstawił wyniki uzyskiwane na swojej fermie. Dodatkowo podkreślał, kluczowe znaczenie ma sektor porodowy.
„To właśnie tam budowane są późniejsze wyniki tuczu” zaznaczał hodowca.
Na jego fermie zwierzęta osiągają około 6 kg masy przy odsadzeniu oraz około 30 kg w 66. dniu życia. W dodatku średnie dobowe przyrosty w tuczu wynoszą około 1,15 kg.
„Produkcja cechuje się niskim zużyciem leków, które wynosi około 5 zł na sztukę” podkreślał Sebastian Derendarz.
Jednocześnie upadki utrzymują się na bardzo niskim poziomie, ponieważ wynoszą od 0 do 2%, co wskazuje na dobrą zdrowotność i odporność świń.

Podczas spotkania Grażyna Norberczuk i Marta Januszewska z Sokołowa przedstawiły także program wsparcia hodowców świń.
Podsumowując, eksperci zgodnie podkreślali, że przyszłość produkcji trzody chlewnej będzie opierała się na odporności świń, analizie danych oraz ograniczaniu kosztów produkcji. Coraz większe znaczenie zyskają także dobrostan, precyzyjne żywienie i efektywne wykorzystanie paszy.
Przeczytaj również: ASF w chlewni. Hodowcy muszą pilnie sprawdzić bioasekurację




