Ataki wilków! Minister naciska w sprawie odszkodowań

Fot. Policja
Minister rolnictwa Stefan Krajewski interweniuje u szefowej resortu klimatu i środowiska w sprawie odszkodowań za szkody wyrządzane przez drapieżniki. Ataki wilków przynoszą bowiem rolnikom poważne straty.
Ataki wilków na zwierzęta hodowlane czy też nawet psy – nie należą do rzadkości. Takie sygnały pojawiają się co i raz z różnych części Polski. Jednocześnie służby i samorządy regularnie wydają ostrzeżenia dla mieszkańców danego terenu z uwagi na pojawienie się drapieżników.
Na przykład gmina Miastko (woj. pomorskie) w komunikacie z 20 stycznia br. prosi mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności właśnie w związku ze wzrostem liczby doniesień dotyczących pojawiania się wilków w sąsiedztwie gospodarstw. Ponadto ostatnio wyszło na jaw, że w grudniu ub.r. wilki zaatakowały psa Straży Granicznej. Był on wówczas na spacerze z pogranicznikiem (poza służbą). Mimo udzielenia pomocy weterynaryjnej, zwierzęcia nie udało się uratować.
Ataki wilków – rolnicy zgłaszają duże straty
Dotkliwe w skutkach ataki wilków zgłaszali także rolnicy na serii spotkań z szefem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) Stefanem Krajewskim. W konsekwencji tych zdarzeń ponoszą oni wysokie straty w pogłowiu zwierząt gospodarskich. Stąd apel Krajewskiego w tej sprawie o osobistą interwencję do minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski.
„Hodowcy zwierząt zgłaszają problemy szkód w licznych interwencjach, które wysyłają do resortu rolnictwa. Co więcej, o wielu przypadkach rozmawiam z nimi bezpośrednio na spotkaniach w różnych regionach kraju. Skala zjawiska dramatycznie rośnie, stąd potrzeba naszych wspólnych działań” – podkreśla minister rolnictwa.
I zaznacza swoje poparcie dla wszelkich działań na rzecz ograniczenia szkód powodowanych przez drapieżniki, w szczególności wilki.
„Wielokrotnie wcześniej występowaliśmy do Ministerstwa Klimatu i Środowiska z sugestią wdrożenia w sposób jednoznaczny i systemowy regulacji prawnych w tym zakresie. Ale tych decyzji wciąż brak” – komentuje swój apel szef resortu rolnictwa.
Wilk zje całe zwierzę? Odszkodowania brak
Jednocześnie skarżący się na wzrost populacji i ataki wilków rolnicy akcentują na ogół także problemy z uzyskaniem odszkodowań za straty. Przy czym – jak zaznacza MRiRW – zgodnie z obecnymi regulacjami, odszkodowania nie są wypłacane w przypadku, gdy zwierzę gospodarskie zostanie całkowicie zjedzone przez drapieżnika. Wówczas regionalny dyrektor ochrony środowiska nie uznaje takiego zdarzenia za szkodę kwalifikującą się do rekompensaty.
Dlatego w swoim apelu minister rolnictwa podnosi ten temat. Wskazuje, że taka wykładnia budzi wśród poszkodowanych rolników uzasadnione poczucie niesprawiedliwości.
„Odszkodowania dostają jedynie ci, których zwierzęta zostały zagryzione i rozszarpane przez wilki. Inna grupa hodowców, których zwierzę zostanie całkowicie zjedzone przez drapieżnika, praw do odszkodowania jest pozbawiona. Pytam, dlaczego?” – docieka Stefan Krajewski.
Jak stwierdza, takie rozwiązanie dzieli rolnicze środowisko, choć nie ma uzasadnienia. W dodatku prowadzi do eskalacji konfliktów. Dlatego minister rolnictwa wnioskuje o jego zniesienie.
Ataki wilków – po zmroku trudno chronić stada
Ponadto szef MRiRW ponawia swój wcześniejszy apel o zniesienie ograniczeń w wypłacie odszkodowań za szkody w pogłowiu zwierząt gospodarskich powstałe po zmroku. Chodzi o sytuacje, gdy zwierzęta pozostają bez bezpośredniej opieki. W piśmie adresowanym do minister środowiska Krajewski przekonuje, iż w praktyce zapewnienie stałego nadzoru w tym czasie jest obiektywnie utrudnione lub wręcz niemożliwe. Zatem rolnicy nie powinni być automatycznie pozbawiani prawa do rekompensaty.
„Bariery administracyjne i proceduralne, które uniemożliwiają rekompensatę poniesionych strat, nie prowadzą do ograniczania konfliktów społecznych. Wręcz przyczyniają się do ich eskalacji. A także do wzrostu negatywnych postaw wobec dzikich zwierząt, podważając tym samym skuteczność i zasadność ich ochrony” – ocenia minister rolnictwa.
Prawo do odszkodowań i poczucie bezpieczeństwa
O tym, że wynikające z natury wilków ataki mogą sprawić poczucie zagrożenia wśród ludzi i przynieść straty rolnikom, nie trzeba już chyba nikogo przekonywać. Jednocześnie warto zaznaczyć, że zasadniczo drapieżniki te unikają kontaktu z ludźmi. W rezultacie spotkania na linii człowiek – wilk mają charakter incydentalny.
Nie zmienia to faktu, że rolnicy ponoszący dotkliwe straty powinni móc liczyć na szybko wypłacane odszkodowania. Oczywiście w kwotach odzwierciedlających rzeczywiste straty. Ponadto – na co wskazują od dawna rolnicze środowiska – należy przyjrzeć się rosnącej według nich populacji wilków. I oczywiście odpowiednio nią zarządzać, uwzględniając ochronę gatunkową wilka.
Przeczytaj również: 2000 zwierząt gospodarskich zagryzionych w rok przez wilki. Rosną straty rolników i odszkodowania.
