Copy LinkXFacebookShare

Koła bliźniacze zdeklasowały pojedyncze

W zeszłym roku podczas targów Agrotech 2014 nasza redakcja przeprowadziła test polegający na wyścigu identycznych ciągników pracujących z tymi samymi narzędziami. Jeden z nich miał jednak zamontowane koła bliźniacze  i to spowodowało, że zdecydowanie wygrał.

 

Do rywalizacji stanęły dwa traktory McCormick X60.40. Montowane są w nich silniki 4-cylindrowe (4,4 l) o mocy maksymalnej 110 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 439 Nm.

Ciągniki udostępniła firma Romanowski – generalny przedstawiciel McCormick w naszym kraju. Zaczepiono do nich agregaty Kos o szerokości roboczej 2,1 m produkowane przez Unię Group. Były to narzędzia mające po 5 zębów z podcinaczami, które zabezpieczone były solidnymi sprężynami. Każdy Kos z wałem strunowym miał masę 930 kg.

 

Dwa zestawy

Tak przygotowane dwa zestawy różniły się tylko jednym – jeden z nich miał zamontowane koła bliźniacze niemieckiej firmy Grasdorf z oponami 520/70 R34 na tylnej i 420/70 R24 na przedniej osi. Były to opony węższe niż zamontowane na ciągniku 600/65 R34 i 540/65 R24 marki Michelin, co w niczym nie przeszkadza.

Zastosowano sprzęgi typu MD+ i pierścienie dystansowe DTS szwajcarskiej firmy GS Schaad. Przednie koła bliźniacze utrzymywały po dwa, a tylne po cztery sprzęgi.

Jak podkreśla Norbert Suchy właściciel firmy Grasdorf Koła Polska z Krapkowic, która dostarczyła koła bliźniacze i sprzęgi: – Kalibrowany pierścień dystansowy DTS wykonany ze specjalnej stali o grubości 5-6 mm ma część stożkową (2-3°), która zapewnia jego przyleganie do felgi koła ciągnika lub kombajnu przed wentylem na całym obwodzie na szerokości 3-4 cm. Dzięki temu połączenie jest stabilne, pewne i pozwala na przenoszenie nawet największych obciążeń oraz bardzo prosty i szybki montaż i demontaż. Sprzedaliśmy już setki kół bliźniaczych z tym patentem i nigdy nie mieliśmy reklamacji.

 

Identyczne biegi i obroty
Nietypowe zawody polegające na wyścigu identycznych ciągników pracujących z tymi samymi narzędziami odbyły się ekstremalnych warunkach terenowych. Miejscem rywalizacji był bowiem tzw. wąwóz prawdy. Po ostrym zjeździe ciągniki musiały pokonać jeszcze ostrzejszy podjazd.


Przed startem ustalono, że ciągniki będą miały załączony zakres M, bieg drugi i półbieg drugi. Natomiast w czasie pracy silniki zostaną wkręcone na 2100 obr/min. Oczywiście wcześniej ustawiono agregaty Kos tak, aby pracowały na identycznej głębokości.


Efekt zamontowania kół bliźniaczych ujawnił się zaraz po rozpoczęciu pracy pod górę. Mniejszy poślizg przełożył się na wyższą prędkość pracy i w efekcie zwycięstwo ciągnika, który takie koła miał zamontowane. Jak sprawdziliśmy po pokazie, ciągnik na kołach bliźniaczych podjechał pod górę także na biegu drugim i półbiegu trzecim.

Artykuł z miesięcznika RPT – ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!