Copy LinkXFacebookShare

Ekonomiści: odwrócenie reformy emerytalnej to koszt 15 mld rocznie

Ekonomiści podliczają koszty realizacji podpisanej "Umowy programowej" między kandydatem PiS na prezydenta a Komisją Krajową NSZZ "S".

Zgodnie z umową Andrzej Duda zobowiązał się m.in. do realizacji programu, przedstawionego w czasie kampanii wyborczej. Chodzi m.in. o obniżenie wieku emerytalnego i powiązania uprawnień emerytalnych ze stażem pracy, wyeliminowanie umów śmieciowych, podwyższenie minimalnego wynagrodzenia do poziomu 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, czy zapewnienie rodzinom wychowującym dzieci dodatkowego wsparcia.

W ocenie ekonomistów, z którymi rozmawiała PAP, nie dość, że kampanijne obietnice kosztowałyby budżet państwa krocie, to dodatkowo byłyby trudne do realizacji. – Aby prezydenckie inicjatywy miały szanse na przejście przez parlament, potrzebna jest większość w Sejmie. W przypadku np. odwrócenia reformy emerytalnej, którą przeprowadziła obecna ekipa, przy obecnym układzie sił w parlamencie, byłoby to niewykonalne – uważa główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Jej zdaniem, gdyby nawet udało się odwrócić tę zmianę, to kosztowałaby ona krajową kasę ok. 15 mld zł rocznie. – Jeśli w 2015 r. mamy budżet niedomknięty na kwotę 46 mld zł, to oznaczałoby, że nasz deficyt sięgnąłby 61 mld zł – mówiła ekonomistka.

– Jednorazowe podniesienie płacy minimalnej do 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, to uderzenie w najmniejsze przedsiębiorstwa i najsłabiej rozwinięte regiony w Polsce, bo tam najczęściej stosowane jest minimalne wynagrodzenie – powiedziała.

Według niej na temat podwyżki płacy minimalnej należy rozmawiać, ale podwyżka powinna być odpowiednio rozłożona w czasie, a nie dokonywana w sposób gwałtowny.

Z kolei podniesienie kwoty wolnej od podatku do poziomu 8 tys. zł oznaczałoby uszczuplenie państwowej kasy o ok. 10-11 mld zł. – Kwotę wolną od podatku należy podnosić, ale nie jednorazowo o dużą kwotę, jak proponuje kilku kandydatów. Można to rozłożyć w czasie, zaplanować w budżecie, ale nie robić tego gwałtownie – podkreśliła Starczewska-Krzysztoszek.

Podobnie uważa ekspert Pracodawców RP Łukasz Kozłowski. – Ogólny wydźwięk tych deklaracji jest negatywny. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że jest to kampania prezydencka, a prezydent nie ma szczególnie dużego wpływu na te sprawy. Kandydaci mogą dużo obiecać i tak naprawdę wcale nie muszą być rozliczeni z tych obietnic, bo bardzo łatwo jest później wytłumaczyć się z ich niezrealizowania – mówił.

– Prezydent ma co prawda możliwość inicjatywy ustawodawczej, ale musi mieć też większość w parlamencie – dodał. Według Kozłowskiego pomysł odwrócenia reformy wydłużającej wiek przechodzenia na emeryturę kosztowałby budżet do 2020 r. 71 mld zł.

Zobacz nas w Google News

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!