
Rynek nowych ciągników w Indiach. Sprzedaż roczna prawie 700 000 sztuk
mahindra
Rocznie ok. 200 000 ciągników indyjskiego koncernu Mahindra & Mahindra znajduje swoich nabywców. To największy sprzedawca traktorów na świecie (fot. internet)
Indie przechodzą obecnie etap traktoryzacji rolnictwa, a także podstawowej mechanizacji w zakresie zbioru. Pozostałe sektory maszyn rolniczych na razie „czekają”, ponieważ niezbędny jest ciągnik. Główny problem stanowi dotarcie do małych gospodarstw, gdyż przeważają te o powierzchni do 2 ha.
W 2002 r. Indie stały się największym producentem ciągników na świecie. W roku księgowym 2011-2012 wyprodukowano tam 639 tys., a w roku księgowym 2013-2014 – 696 tys. sztuk.
| Rok księgowy | Produkcja (sztuk) | Sprzedaż |
|---|---|---|
| 2009-2010 | 436 937 | 440 331 |
| 2010-2011 | 548 397 | 545 109 |
| 2011-2012 | 639 896 | 607 658 |
| 2012-2013 | 578 690 | 590 672 |
| 2013-2014 | 696 801 | 696 828 |
Większość sprzedawana jest lokalnie. Połowa produkowanych ciągników jest z przedziału mocy 41-50 KM. Wzrasta także sprzedaż traktorów mających ponad 50 KM. Trzeba też zaznaczyć, że duża liczba ciągników – około 15% – jest kupowana w celach innych niż rolnicze zastosowanie (transport, budownictwo itp.).
Mahindra & Mahindra numerem jeden
W Indiach ciągniki wytwarza kilkadziesiąt fabryk, z których część powstała już blisko 50 lat temu. Uważny czytelnik zauważy, że wśród prekursorów indyjskiego przemysłu ciągnikowego był Ursus, a także inne fabryki z Europy Wschodniej. Najwięksi producenci indyjscy to: Mahindra & Mahindra, TAFE Eicher i Escorts.
Koncern Mahindra & Mahindra powstał w 1945 r. i we wczesnych latach 60. rozpoczął produkcję ciągników. Posiada fabryki w Indiach, Chinach, USA i Australii. Obecnie zatrudnia blisko 35 tys. pracowników i jest największym sprzedawcą ciągników na świecie. Rocznie jest to około 200 tys. ciągników, a ogółem już ponad 2,1 mln sztuk. Współpracuje z około 1000 dilerów i ma 1,5 mln klientów. Tylko w lutym 2014 r. sprzedał 16,5 tys. ciągników.
Decyduje monsun
Rynek techniki rolniczej szacowany jest na 1,7 mld euro rocznie, co stanowi około 6% produkcji światowej. Według danych VDMA (Niemieckie Stowarzyszenie Producentów Maszyn i Urządzeń) w zeszłym nastąpił wzrost produkcji ciągników o 20% (liczbowo). Rynek ciągników w Indiach stanowi wartościowo około 70% całego rynku branży maszyn rolniczych. Zmalał w roku 2012 o 2%, ale w zeszłym roku wzrósł o 4%.
Obiecujące są perspektywy na najbliższe dwa-trzy lata, ponieważ poprawiły się nastroje konsumentów i ceny. W 2013 r. były dobre warunki dla rolnictwa, gdyż monsun zapewnił odpowiednie opady. Jednak w roku bieżącym zróżnicowanie regionalne opadów było krytycznym czynnikiem determinującym rynek. Stany południowe i zachodnie są bardziej podatne na wpływ monsunów, gdyż mają mniej powierzchni nawadnianej. W bieżącym roku opóźnienie monsunów wpłynęło na opóźnienie prac polowych (uprawa, siew), co znalazło odbicie w plonach. W lipcu br. sprzedaż ciągników była ok. 5% niższa niż w lipcu ubiegłego roku.
Ciągnik w cenie skrzyni biegów
Generalnie przewiduje się, że nastąpi wzrost poziomu mechanizacji. Pojawia się problem braku siły roboczej, wzrósł dostęp do kredytów, nastąpiło skrócenie cyklu wymiany środków technicznych. Także rozwój systemów nawadniających zmniejsza uzależnienie od monsunów, a jednocześnie wpływa na skrócenie okresu wegetacji z 5-6 do 3-4 miesięcy. Obecne zasoby żywej siły pociągowej nie są odpowiednie dla realizacji wymaganych upraw. Intensyfikacja produkcji wpływa na zwiększenie popytu na ciągniki, ponieważ wzrastają wymagania odnośnie do uprawy gleby.
Przewiduje się wzrost sprzedaży ciągników w roku 2015 od 4 do 6%. 95% zakupów jest opartych na kredycie. Koszty produkcji ciągników są najniższe na świecie – na przykład wartość produkowanej maszyny jest niższa niż koszt dobrej skrzyni przekładniowej wytwarzanej w krajach zachodnich. Powoduje to, że istnieją duże możliwości eksportowe.
Kombajny do trzciny cukrowej
Lokalne rządy wprowadzają różne programy wspierające rolników, którzy – poza okresem siewu i zbioru – są praktycznie bezrobotni. Jest np. program rozwoju i budowy dróg. Oderwanie farmerów do pracy poza gospodarstwem wpływa jednocześnie na rozwój usług mechanizacyjnych. Realizowane są one przez rolników i firmy. Rząd Indii ocenia, że jest to jedna z dróg intensyfikacji rolnictwa, gdyż raczej nie jest spodziewany trend powiększania gospodarstw. Dla zachodnich producentów maszyn ten trend jest sprzyjający, ponieważ usługodawcy potrzebują maszyn nowoczesnych, wykorzystywanych intensywnie, trwałych i wydajnych. Dlatego też zauważalny jest wzrost zainteresowania produktami zachodnimi.
Wiele firm wchodzi na ten rynek także z innymi produktami. Na przykład John Deere produkuje w Indiach kombajny do trzciny cukrowej. Także New Holland wcześniej wprowadził tu taką maszynę. Ocenia się, że rynek na te kombajny jest ogromny, gdyż trzcina cukrowa uprawiana jest na około 5 mln ha.
Podsumowując, można stwierdzić, że rynek indyjski jest przyszłościowy i jeszcze wiele lat minie, zanim rolnicy zaspokoją podstawowe potrzeby w zakresie mechanicznej siły pociągowej.
Pół miliarda rolników
Zapatrzeni w osiągnięcia Europy Zachodniej i Ameryki Północnej nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że w branży techniki rolniczej (tak jak i na przykład samochodowej) pojawiają się i rosną coraz więksi producenci w Azji. Przodują w tej dziedzinie Indie i Chiny, co wydaje się całkowicie zrozumiałe i logiczne, gdyż w tych krajach o charakterze rolniczym można się doliczyć łącznie ponad pół miliarda rolników!
120 milionów gospodarstw
W samych Indiach o powierzchni około 10 razy większej niż Polska (3,28 mln km2) na wsi mieszka blisko 800 mln ludzi. Rolnictwo nadal pozostaje ważną gałęzią gospodarki tego kraju. Ponad 500 tys. indyjskich wiosek zamieszkuje 3/4 ludności kraju, a rolnictwo daje zatrudnienie ponad połowie osób pracujących i wytwarza około 20% dochodu narodowego. W użytkowaniu rolniczym znajduje się około połowy terytorium Indii. Co ciekawe, aż 1/3 tych obszarów objęta jest nawadnianiem. Tereny nieobjęte nim uzależnione są silnie od opadów przynoszonych przez letnie monsuny, które nie zawsze przychodzą regularnie.
W latach 70. średnia powierzchnia gospodarstwa wynosiła 2,3 ha, obecnie 1,3 ha, a liczba ich wzrosła z 70 do 120 mln. Wynika to zarówno ze wzrostu liczby ludności, jak i z zasad dziedziczenia ziemi przez męskich potomków, którzy otrzymują w spadku po równej części gospodarstwa. Nie ma też zwyczaju sprzedaży ziemi, a w wielu stanach nie jest ona w ogóle akceptowana. Rzadko stosowany jest system dzierżaw ziemi. Migracja do miast powoduje, że ziemia jest pozostawiana do uprawy rodzinie lub leży odłogiem, a jednocześnie zauważalny jest w niektórych regionach brak siły roboczej w rolnictwie. Kiepskie wyposażenie w środki techniczne powoduje, że w wielu regionach Indii podstawowym narzędziem pracy rolnika jest radło. Na 1000 hektarów przypada około 11 ciągników (ok. 95 ha na ciągnik).
Najważniejszym zbożem uprawianym w Indiach jest ryż. Poza nim uprawia się pszenicę, proso, kukurydzę, jęczmień. Z roślin przemysłowych na czoło wysuwają się: bawełna, juta, oleiste, trzcina cukrowa, orzeszki ziemne i rzepak. Pod względem wielkości zbiorów bawełny Indie zaliczają się do ścisłej światowej czołówki. Ważną rośliną przemysłową jest także uprawiana tutaj herbata. Jej zbiory stawiają Indie na pierwszym miejscu w świecie. Również pod względem pogłowia bydła kraj zajmuje zdecydowanie pierwsze miejsce w świecie, jednakże racjonalne wykorzystanie ogromnego stada jest niemożliwe ze względu na ograniczenia religijne hinduizmu.
(opracowano na podstawie źródeł internetowych)
