Copy LinkXFacebookShare

Rezygnują z rolnictwa. Ciężkie czasy dla „małych”

– Postanowiłem dać sobie spokój z rolnictwem – mówi pan Mariusz z powiatu przasnyskiego (woj. mazowieckie). Jak widać nie wszyscy gospodarze – przede wszystkim ci mniejsi – są w stanie sobie poradzić w dzisiejszych czasach.  

– Sprzedam ciągnik C-360, brony, pług, przyczepy, wywrotkę, rozrzutnik obornika, kopaczkę do ziemniaków – wymieniał rolnik z Mazowsza. Kiedy zapytaliśmy dlaczego podjął taką decyzję okazało się, że pan Mariusz (nie chciał podać nazwiska) rezygnuje z prowadzenia gospodarstwa rolnego.

– Gospodarowanie na niecałych 11 hektarach w naszym kraju to raczej biedowanie, niż życie. By mieć co do garnka włożyć musiałem zimą dorabiać. Nie było mowy o dokupieniu ziemi bowiem u nas w gminie hektar kosztuje niemal 80 tys. zł. Postanowiłem sobie dać spokój z rolnictwem – powiedział nasz rozmówca.

Dodał, że pracuje teraz przy budowie i modernizacji dróg i z tą branżą wiąże swoją przyszłość. – Sezon na te roboty z uwagi na ciepłe zimy jest teraz prawie przez cały rok. Z nadgodzinami można wyciągnąć ponad 3 tysiące na rękę. Z gospodarstwa rzadko tyle udawało się zarobić. A często zaraz i tak trzeba było wszystko wydać, bo to zepsuł się ciągnik albo susza wszystko wypaliła – opowiadał były już rolnik.

Czarę goryczy przelał brak realnej pomocy państwa, brak perspektyw dla małych, rodzinnych gospodarstw, a także wszechobecna biurokracja. – Papierków do wypełniania i gromadzenia jest w rolnictwie więcej niż w firmie. Rolnik musi być dobrym biznesmenem i sam martwić się o wszystko. Poszedłem do pracy w przedsiębiorstwie, robię swoje, papierki wypełniają kadry i wreszcie mam trochę wolnego czasu – usłyszeliśmy.

Pan Mariusz postanowił więc sprzedać niepotrzebne już rolnicze maszyny, a pozyskane środki zainwestować w obejście. – Ale ziemi nie sprzedam. Pójdzie w dzierżawę – powiedział na koniec.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Rolnicy: kto może, niech sprzedaje stada i ratuje, co się da

ASF, 2. ognisko ASF u świń, afrykański pomór świń, trzoda chlewna, świnie, GIW, Kujawsko-Pomorskie, Czapelki, powiat świecki, bioasekuracja
Hodowla

2. ognisko ASF u świń. Tym razem w woj. kujawsko-pomorskim

ASF, ASF w dużym stadzie, afrykański pomór świń, świnie, trzoda chlewna, Czapelki, Świecie, kujawsko-pomorskie, Inspekcja Weterynaryjna
Hodowla

ASF w dużym stadzie. Znamy szczegóły 2. ogniska w tym roku

Aktualności

53-latek przejechany przez ciągnik, 34-latek stratowany przez byki