Copy LinkXFacebookShare

Traktorem trochę szybciej?

Zmorą polskiego systemu prawnego wciąż są wiekowe, nieżyciowe, nieprzystające do rzeczywistości przepisy. Tak jest, zdaję się, m.in. z ograniczeniem prędkości do 30 km/h dla traktorów.

Podczas gminnych debat o bezpieczeństwie, organizowanych przez komendy policji i samorządy w powiatach na północnym Mazowszu, przeważały właśnie takie głosy. Niewykluczone, że to pokłosie mandatów, które dostali rolnicy za przekroczenie dozwolonej prędkości. Bo o to wykroczenie w nowych ciągnikach nie trudno. W zależności od marki, mocy itp. można je bez problemu rozpędzić do 50, 60 czy nawet 80 km/h.

W przeciwieństwie do tradycyjnych „trzydziestek” czy „sześćdziesiątek”, nie ma strachu przy rozwijaniu prędkości, a systemy hamulcowe nowoczesnych modeli są już z całkiem innej ery. Jeśli dodać do tego fakt, że po drogach porusza się znacznie więcej pojazdów niż kiedyś i wolno poruszające się ciągniki są często „zawalidrogami”, obowiązujące wciąż przepisy ruchu drogowego, które określają, że maksymalna prędkość poruszania się ciągnika rolniczego po drogach publicznych to 30 km/h, mogą się rzeczywiście wydawać jako nieżyciowe.

Ich zmianę po objęciu władzy zaczęli zapowiadać parlamentarzyści z Prawa i Sprawiedliwości. A co na to policja? – My mamy obowiązek reagować na wszystkie wykroczenia w ruchu drogowym i rozliczać ich sprawców zgodnie z obowiązującymi przepisami. Nie jesteśmy od oceniania, czy dopuszczalna prędkość dla ciągników rolniczych powinna być wyższa czy nie – usłyszeliśmy od stróżów prawa.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?