Copy LinkXFacebookShare

Gąsienicowy okręt flagowy i największa szóstka John Deere

Na stoisku podczas wystawy Opolagra 2016 John Deere zaprezentował dwa nowe modele ciągników. Jeden z nich to największy w obecnej ofercie producenta z Illinois John Deere 9620RX z nowej 4- gąsienicowej serii ciągników 9RX. Drugi – to John Deere 6195M, o mocy 206 KM.

 

John Deere 9620RX należy do serii 9RX, z ciągnikami o wysokiej mocy. W niej znajdują się 4 modele. Są one uzupełnieniem oferty modeli ciągników kołowych serii 9R oraz ciągników 2-gąsienicowych 9RT. Poszczególne modele serii mają silniki o różnych mocach: 470, 520, 570 oraz 620 KM. Jak podaje John Deere, podwozia tych maszyn zostały zaprojektowane od podstaw i są bardzo wytrzymałe. Ciągniki posiadają mocny układ jezdny oparty na czterech gąsienicach. Został on stworzony do ciężkich prac, wymagających przenoszenia dużych obciążeń oraz posiadające bardzo dobre właściwości trakcyjne. Producent zwraca uwagę także na napęd gąsienicy poprzez zazębianie się z kołami. Jednocześnie z kołem zazębionych jest zawsze 6 klocków, co daje możliwość łatwego przenoszenia trakcji na podłoże oraz wpływa na trwałość układu jezdnego. Podwozie pozwala na przeniesienie dużej mocy oraz dobre rozłożenie masy ciągnika na podłoże. Gąsienice dzięki temu bardzo dobrze sprawdzają się podczas prac wymagających dużej siły uciągu, takich jak orka, talerzowanie, a także głęboka uprawa na dużych powierzchniach. Podwozie zostało zaprojektowane także pod względem minimalnej obsługi codziennej oraz niskich kosztów serwisowych. Obsługa sprowadza się do kontroli poziomu oleju w układzie napędowym gąsienic co 1500 godzin pracy, a ewentualna wymiana rolek środkowych gąsienic sprowadza się do poluzowania naciągu gąsienicy i odkręcenia kilku śrub. Z uwagi na wysoką masę własną (od 26 do 28 t), ciągniki 4-gąsienicowe John Deere nie mają potrzeby dociążania. Ciągniki serii 9RX mają także możliwość kompletacji z podnośnikiem hydraulicznym oraz wałkiem WOM.

 

Różne silniki

Nowe ciągniki serii 9 RX mają niejednakowe silniki. Dwa z nich – 9470RX i 9520RX są napędzane silnikami John Deere PowerTech PSS o pojemności 13,5 l. Dwa pozostałe z tego typoszeregu- 9570RX i 9620RX – mają zamontowane motory Cummins QSX o objętości skokowej 15 l. Oba modele silników są wyposażone w chłodzony układ recyrkulacji spalin (EGR), turbosprężarkę, filtr cząstek stałych (DPF) i układ selektywnej redukcji katalitycznej (SCR) i są zgodne z normami czystości spalin Stage IV/ Final Tier 4.

Przekładnia mechaniczna e18

John Deere zadecydował, że do przenoszenia tak dużych mocy, najlepszą będzie przekładnia mechaniczna. Dlatego zastosował w traktorach 4-gąsienicowych przekładnię e18. Jest to transmisja typu Powershift, z 18 biegami jazdy do przodu i 6 biegami wstecznymi. Układ ten pozwala na pracę w dwóch zakresach prędkości jazdy. Zakres F1 daje możliwość ustawienia prędkości pomiędzy 3,2 a 20,3 km/h, z kolei zakres F2, pozwala na pracę przy prędkościach od 3,2 do 30 km/h. Przekładnia może również pracować w trybie automatycznym. Tutaj za dopasowywanie biegów i obrotów silnika, odpowiada tzw. Efficiency Manager. Dopasowuje on odpowiednie przełożenie w zależności od obciążenia, aby utrzymywać jak najniższe zużycie paliwa. Wtedy rola operatora sprowadza się do ustawienia jedynie prędkości z jaką chce pracować ciągnikiem, a Manager Wydajności zadba o resztę.

 

 

GPS w standardzie

Wszystkie modele 4-gąsienicowe serii 9RX, są standardowo przygotowane pracy z systemem automatycznego prowadzenia AutoTrac, który potrafi precyzyjnie prowadzić ciągnik w dokładności do 2,5 cm. W wyposażeniu fabrycznym jest także System JDLink. Umożliwia to pełne wykorzystanie potencjału maszyny na bazie raportu o jej obciążeniu. Monitorowanie maszyny jest bardzo proste, wymaga jedynie zalogowania się na portalu MyJohnDeere.com. Wtedy osoba obsługująca maszyny jest wstanie sprawdzić wszystkie parametry pracy ciągnika i wyciągnąć z nich wnioski, pozwalające na ew. zoptymalizowanie obciążenia ciągnika.

Emka z 200-konnym ciągnikiem

Podczas Opolagry John Deeere zaprezentował również nowy ciągnik serii 6M. Stanowi on największy model tej serii, przekraczający „magiczny” poziom mocy 200 KM. Seria 6M, nie jest najnowszą na naszym rynku, jednak John Deere postanowił doposażyć ją w kolejny model – 6195M, o mocy maksymalnej 206 KM, wprowadzając tym zupełnie nowy wymiar wydajności i komfortu pracy dla ciągników w standardowym wyposażeniu. – W nowej serii ciągników 6M po raz pierwszy dostępnych jest aż 8 maszyn. Nowością jest przede wszystkim jej flagowy model – 6195M, o mocy maksymalnej 206 KM. Dzięki temu seria 6M jest teraz w stanie zagwarantować osiągi, które dotychczas oferowały tylko ciągniki Premium – komentuje Piotr Dziamski, Branch Tactical Marketing Manager z John Deere Polska.

Wszystkie silniki John Deere montowane w nowej serii 6M należą do rodziny PowerTech i spełniają normę emisji spalin FT4. Wykorzystują przy tym filtr DPF oraz układ selektywnej redukcji katalitycznej (SCR). Silniki nowych modeli ciągników serii 6M, to znane jednostki o pojemności 4,5 l. Mają one moce od 110 do 145 KM. Dwie większe maszyny, napędzane są z kolei silnikami 6-cylindrowymi, o pojemności 6,8 l i mocy znamionowej odpowiednio 155 lub 175 KM. John Deere 6195M to także ciągnik z silnikiem 6-cylindrowym, 6,8-litrowym, ale w tym przypadku jego wyposażenie obejmuje 2 turbiny, dzięki czemu osiąga on wysoki moment obrotowy 880 Nm już przy 1500 obr./min. Nowością w zakresie jednostek napędowych jest wydłużony do 750 godzin okres wymiany oleju, przez co koszt eksploatacji jest znacząco niższy, jak podaje producent, w porównaniu do maszyn konkurencji.

 

 

Ciągnik uniwersalny

W najnowszej serii ciągników 6M, John Deere zastosował pełną, stalową ramę, na której zamontowany jest silnik i układ przeniesienia napędu. Dzięki temu nowe ciągniki serii 6M są w stanie przenosić duże siły bez ryzyka przeciążenia innych podzespołów maszyny. Nie ma zatem znaczenia czy będzie on pracować przy załadunku, uprawie czy transporcie.

Uniwersalność nowych modeli serii 6M, związana jest także z oferowanymi przekładniami. Do wyboru są m. in. ręcznie obsługiwane skrzynie biegów jak PowrQuad Plus, przekładni z funkcjami automatyki – AutoQuad Plus lub przekładnia CommandQuad Plus. Ta ostatnia oferuje 20 lub 24 biegi do jazdy w obu kierunkach, przy czym zarówno biegi jak i zakresy można zmieniać w nich pod obciążeniem. Przekładnia może także pracować z trybem Eco, obniżającym prędkość obrotową silnika w przypadku pracy w transporcie. CommandQuad Plus ma także tryb Auto, dzięki któremu parametry przekładni i silnika dobierane są automatycznie w pełnym zakresie tak, aby oba podzespoły pracowały wydajnie i z jak najniższym zużyciem paliwa.

 

Nowy ciągnik serii 6M, ma także wydajną hydraulikę, Jej pompa ma maksymalną wydajność 114 l/min. Układ hydrauliczny można doposażyć także w wykrywanie obciążania, Power Beyond i aż 4 pary złączy instalowanych z tyłu ciągnika. Nowością w zakresie serii 6M jest również elektroniczny, 3-funkcyjny dżojstik do obsługi ładowacza czołowego. W standardzie jest hydropneumatyczny układ amortyzacji osi przedniej, która daje lepszą zwrotność. W nowszych modelach 6M, znajduje się mechaniczny, bezobsługowy układ amortyzacji kabiny.

Najnowsze ciągniki John Deere serii 6M skonstruowane na dużej i średniej ramie mogą być przygotowane do pracy z systemami rolnictwa precyzyjnego. M.in. układem automatycznego prowadzenia AutoTrac, który w nowych modelach 6M jest zintegrowany tak, jak w ciągniku serii 6R. – Wszystko to sprawia, że możemy zaoferować naszym klientom ciągnik gwarantujący osiąganie wysokich wydajności pracy i komfort, z których dotychczas znane były tylko maszyny Premium. W dalszym ciągu mówimy jednak o standardowej maszynie, która bazuje na prostych i sprawdzonych rozwiązaniach, zapewniających niskie koszty eksploatacji – podsumowuje Dziamski.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!