Copy LinkXFacebookShare

Niemal w każdym gospodarstwie powinna być specjalna myjnia

Po zakończeniu prac związanych z użyciem środków ochrony roślin lub nawozów pojazdy oraz sprzęt oczyszcza się, a także myje w myjni wyposażonej w oczyszczalnię ścieków lub osadnik do neutralizacji powstałych ścieków – tak stanowi prawo.

Rozporządzenie ministra rolnictwa z 24 czerwca 2002 roku w sprawie bhp przy stosowaniu i magazynowaniu środków ochrony roślin oraz nawozów mineralnych i organiczno-mineralnych nakłada na rolników szereg obowiązków. I pewnie ze względu na wysokie koszty przepis jest przestrzegany w niewielu gospodarstwach.

Brak respektowania wymogu mycia pojazdów lub sprzętu użytkowego skażonego środkami ochrony roślin potwierdzają inspektorzy pracy, którzy kontrolują gospodarstwa.

Podczas ostatniego posiedzenia Komisji ds. Bezpieczeństwa i Higieny Pracy w Rolnictwie Indywidualnym (skupia ona reprezentantów różnych organizacji społecznych, samorządu terytorialnego, inspekcji pracy oraz instytucji związanych z rolnictwem, w tym m.in. Wielkopolskiej Izby Rolniczej) w siedzibie Okręgowej Inspekcji Pracy w Poznaniu podkreślano, że z reguły odnotowywano brak stanowiska wyposażonego w oczyszczalnię ścieków lub osadnik do neutralizacji powstałych ścieków. A wynikało to z niemożności sfinansowania przez gospodarstwo tego typu inwestycji.

Komisja przygotowała uchwałę w sprawie wystąpienia z wnioskiem do ministerstwa o rozszerzenie wspomnianej regulacji w rozporządzeniu. Zawarto tam wskazanie na jedną z technologii usuwania tego typu zanieczyszczeń – stanowisko najazdowe typu BIOBED. Zdaniem zebranych jest to rozwiązanie uniwersalne (można je wykorzystać w gospodarstwie każdej wielkości), a zabiegi wykonuje się we własnym zakresie.

Poza tym nie ma konieczności stałej obsługi tego sprzętu i jego konserwacji. Nie pozostają też żadne niebezpieczne odpady.

A najważniejszą zaletą mają tu być stosunkowo niskie nakłady.

"Orientacyjny koszt budowy stanowiska do neutralizacji środków ochrony roślin w gospodarstwie wynosi od 3 do 10 tysięcy złotych, gdzie najdroższa opcja zawiera wszelkie możliwe udogodnienia dla rolnika. Obecnie w Polsce takie stanowiska są spotykane głównie w gospodarstwach demonstracyjnych. Powszechne ich stosowanie odbyłoby się z korzyścią nie tylko dla indywidualnych producentów rolnych, ale także dla ogółu obywateli ze względu na obniżenie poziomu skażenia środowiska naturalnego" – wskazuje w swoim serwisie informacyjnym Wielkopolska Izba Rolnicza.

Zapytaliśmy o zdanie w tej sprawie jednego z rolników. – Jeśli ma to służyć ochronie środowiska, to służy praktycznie całemu społeczeństwu. Dlatego taki sprzęt powinien być w większości finansowany przez państwo. Najlepiej z unijnych funduszy na ekologię. Wtedy rolnicy na pewno by coś takiego kupili – ocenia nasz rozmówca.

Zobacz nas w Google News

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!