Copy LinkXFacebookShare

Dzików nie będzie i znajdą się pieniądze dla rolników?

Dodatkowy odstrzał dzików ruszy jeszcze w tym roku. Ma on na celu niemal całkowite wyeliminowanie tych zwierząt w pasie przy wschodniej granicy – informuje TVP 1. W grudniu mają być także wypłacone wszystkie rekompensaty za wygaszenie hodowli i produkcji świń z powodu ognisk ASF.

Sanitarny odstrzał dzików do tej pory przyczynił się do upolowania ponad 6 tys. tych zwierząt. Jak informuje TVP 1 oznacza to zrealizowanie planów łowieckich w ponad 85 proc. Mimo to służby weterynaryjne zdecydowały się na zwiększenie odstrzału. Ma to nastąpić jeszcze w tym roku.

Populacja dzików we wschodniej części kraju w rejonach zagrożonych wirusem docelowo ma być zredukowana niemal do zera, tak żeby jej gęstość wynosiła 0,2 – 0,1 osobnika na kilometr kwadratowy.

Hodowcy i producenci trzody chlewnej muszą się liczyć z tym, że od początku 2017 r. ruszą szczegółowe kontrole gospodarstw w wyznaczonych strefach z ograniczeniami. Inspekcja będzie sprawdzać, czy hodowcy stosują się do zasad bioasekuracji oraz wymogów związanych z identyfikacją i rejestracją zwierząt.

– Ci którzy nie spełnią podstawowych zasad bioasekuracji nie będą mogli trzymać trzody chlewnej. Po prostu ASF jest poważną chorobą i tutaj nie ma żadnej taryfy ulgowej – mówił dla TVP 1 Włodzimierz Skorupski, główny lekarz weterynarii.

Rolnicy, których tuczniki zostały zutylizowane wskutek wystąpienia ASF wkrótce mają otrzymać pieniądze. W połowie grudnia Komisja Europejska ma zatwierdzić rządowy program wsparcia dla tych gospodarstw. Przypominamy, że minister rolnictwa ubiega się w Brukseli o 75 mln euro. Pieniądze te mają trafić do rolników już od początku nowego roku.

– Pierwsza sprawa to dopłata do różnicy między ceną rynkową a ceną sprzedaży i to wahać się może w granicach do 2 zł. Drugi program będzie polegał na rekompensacie dla gospodarstw, które nie będą prowadziły hodowli. Przez trzy lata otrzymają one stracone korzyści. Trzecia sprawa to zmiana profilu produkcji – mówił minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.

Pod koniec tego roku, jak informuje TVP 1, będą już wypłacone wszystkie odszkodowania za zutylizowane tuczniki w tych gospodarstwach, w których pojawiło się ognisko ASF. Nie wszystkim jednak będzie przysługiwała rekompensata.

– Odszkodowania nie przysługują jeżeli w momencie kiedy wykrywamy afrykański pomór świń, nie są przestrzegane wymagania w zakresie identyfikacji i rejestracji zwierząt – tłumaczy Krzysztof Jażdżewski, zastępca głównego lekarza weterynarii.

Na wypłatę odszkodowań przeznaczono kilkaset tysięcy złotych. Najwięcej pieniędzy z tej puli, jak informuje TVP 1, trafi na Podlasie.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

3. ognisko ASF, ASF, afrykański pomór świń, powiat świecki, Czapelki, Kujawy, świnie, hodowla świń, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna
Hodowla

3. ognisko ASF potwierdzone. Kolejny cios dla hodowców