Ekolodzy apelują do Polaków: kupujcie mądrze ryby
sum_ekolodzy.jpg_ef572531
Sumy sprzedawane na Zielonym Rynku w Przemyślu. Foto_PAP/Darek Delmanowicz
Pstrąg tęczowy, karp, sum czy śledź atlantycki to gatunki ryb, które spokojnie możemy kupować, nie szkodząc ich populacjom ani środowisku. Unikajmy za to m.in. węgorzy, pangi czy tuńczyka – sugeruje organizacja ekologiczna WWF Polska w nowym poradniku dla konsumentów.
WWF przypomina, że wiele z dostępnych dziś w sprzedaży gatunków ryb i owoców morza jest poławianych w nadmiernych ilościach, a ich liczba stale się zmniejsza, co oznacza wzrost zagrożenia wyginięciem.
Według Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), prawie 90 proc. światowych zasobów ryb jest przełowionych lub poławianych na najwyższym możliwym poziomie. Popularne na naszych stołach łososie bałtyckie, sole czy węgorze już teraz potrzebują naszej pomocy w walce o przetrwanie.
Aby ułatwić konsumentom dokonywanie bezpiecznych wyborów przy zakupie ryb, WWF udostępnił w internecie nową wersję poradnika konsumenta "Jaka ryba na obiad?". Jest to przewodnik po wybranych gatunkach ryb i owoców morza.
Dostępny na stronie http://ryby.wwf.pl/jaka-ryba-na-obiad-poradnik-konsumenta/ poradnik zawiera rozbudowane informacje dotyczące wyboru ryb. Jest tam uwzględniony podział na gatunki, pochodzenie (czyli na jakim obszarze połowowym ryba została złowiona lub w jakim kraju ją wyhodowano) oraz narzędzia połowowe, przy pomocy których ją złowiono. Wszystkie te informacje powinny być dostępne dla kupującego na opakowaniu produktu bądź bezpośrednio u sprzedawcy – tłumaczą ekolodzy.
Uwzględnione w poradniku gatunki ryb i owoców morza podzielono na trzy grupy, oznaczone "światłami". Te zamieszczone na czerwonym są zagrożone wyginięciem ze względu na nadmierne połowy i przełowienie danych stad, a także metody połowu, które często mają negatywny wpływ na środowisko (np. poprzez trałowanie denne, które niszczy wiele cennych siedlisk).
Są to gatunki poławiane komercyjnie na dużą skalę, a ich połowy są legalne, jednakże jeśli będą nadal poławiane w obecnych ilościach i tempie, nie będą miały szansy na odrodzenie się i ich stada mogą się wyczerpać. Do grupy czerwonej należy m.in. węgorz, panga, większość karmazynów, homar europejski, okoń nilowy, tuńczyk i tilapia (z hodowli poza Europą).
Żółte światło oznacza gatunki, które w wyniku obecnej presji połowowej pochodzą z połowów narażających daną populację na przełowienie – lub których metoda połowu (albo hodowli) jest szkodliwa dla środowiska. Są to np. flądra, homar amerykański, makrela czy mintaj.
Z kolei ryby i owoce morza oznaczone zielonym światłem pochodzą z bezpiecznych połowów, niezagrażających przetrwaniu gatunków, dlatego są one najlepszym wyborem pod względem środowiskowym. Bezpiecznie możemy więc kupować m.in. pstrąga tęczowego, karpia, suma, śledzia atlantyckiego, a także gatunki pochodzące wyłącznie z hodowli: raka szlachetnego, okonia europejskiego czy popularną tilapię.
WWF przypomina też, by zwracać uwagę na nadawane produktom rybnym certyfikaty. Gatunki oznaczone jako MSC (w przypadku ryb dziko żyjących) i ASC (ryby hodowlane) zostały złowione bądź wyhodowane w sposób przyjazny dla otoczenia.
Ich producenci spełniają surowe, najwyższe normy jakości, bezpieczeństwa i higieny pracy, normy dotyczące ochrony środowiska oraz odpowiedzialności społecznej. Niektóre gatunki ryb znajdujące się na czerwonym lub żółtym świetle mogą mieć certyfikat MSC, jeśli pochodzą z wybranych stad poławianych w sposób zrównoważony. W takim wypadku możemy dany produkt kupić ze świadomością, że nie zagrażamy środowisku i bioróżnorodności mórz i oceanów.
