Copy LinkXFacebookShare

Ukraina gotowa zalać zbożem unijny rynek

Rolnicy zastanawiają się, czy Parlament Europejski zapali zielone światło w sprawie dodatkowych kontyngentów m.in.  na zboża dla Ukrainy. To okaże się prawdopodobnie w czerwcu. Polska strona jest zdecydowanie na "nie".

Ukraina na mocy umowy z UE o pogłębionej i całościowej strefie wolnego handlu (DCFTA) za zdecydowaną większość swoich produktów rolnych nie musi płacić cła, a na zboża i mięso stamtąd obowiązują bezcłowe kontyngenty. To wsparcie może zostać jeszcze rozszerzone.

Powstał projekt rozporządzenia unijnego "w sprawie wprowadzenia w odniesieniu do Ukrainy tymczasowych autonomicznych środków handlowych uzupełniających koncesje handlowe dostępne na mocy układu o stowarzyszeniu".

Te preferencje handlowe oznaczać miałyby podwyższenie rocznych kontyngentów taryfowych ustalonych na mocy DCFTA o 50  proc. na niektóre produkty (sok winogronowy, pomidory przetworzone, miód) lub o 100 proc. na inne produkty (kukurydza, pszenica, jęczmień, owies i inne kasze).

Nie od dziś o zatamowanie strumienia ukraińskiego zboża apeluje m.in. polski samorząd rolniczy. I to zarówno centrala (Krajowa Rada Izb Rolniczych), jak i np. Lubelska Izba Rolnicza. Jak podkreślają, zboże zza naszej wschodniej granicy ląduje głównie w Polsce, a zwłaszcza we wschodnich województwach (jak Lubelskie), powodując obniżkę cen rodzimego ziarna i uderzenie naszych rolników po kieszeni.

Dlatego samorząd rolniczy chce też monitorowania wwożonego zboża pod kątek reeksportu na inne rynki oraz kontroli pod względem jakości, w tym także na obecność GMO.

Sprzeciw wobec dodatkowych kontyngentów dla Ukrainy wyraził także polski resort rolnictwa i swoje uwagi przekazał naszym posłom do Parlamentu Europejskiego. Ministerstwo wskazało, że najbardziej wrażliwym dla Polski dodatkowym importem, oprócz sektora zbóż, są pomidory przetworzone, których import z Ukrainy do UE znacząco rośnie.

Podczas obrad komisji rolnictwa PE zauważono, iż argumentacja za rozszerzeniem kontyngentów dla Ukrainy jest słaba i sprowadza się jedynie do stwierdzenia "trudna sytuacja ekonomiczna" w tym państwie.

Podczas głosowania w komisji zaakceptowane zostały poprawki wniesione przez europosła Czesława Siekierskiego, polegające na usunięciu zbóż i produktów zbożowych oraz przecieru pomidorowego z jednostronnych preferencji dla Ukrainy.

Jest to ważny sygnał dla komisji handlu międzynarodowego (wiodącej w kwestii projektu rozporządzenia), która w tym temacie głosować ma w terminie 3-4 maja br. Głosowanie na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego odbędzie się najprawdopodobniej w czerwcu.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!