Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy orzą w drogach. Wójtowie mają dość i grożą karami

Zaorywanie pasów drogowych przez rolników to niestety, dość częsta praktyka. Szefowie gmin apelują, by tego nie robić i grożą konsekwencjami, z policyjnymi postępowaniami włącznie.

W wielu miejscach rolnicy, uprawiając pola położone przy drogach publicznych, worują się w pas trasy powiększając swój areał. Drogi asfaltowe tracą w ten sposób pobocza, a gruntowe zwężają się.

Znane są przypadki, gdy z 12-metrowego pasa (droga plus przyległości) zostało 4-metrowe "gardło". Po przywróceniu oryginalnej szerokości trasy za pomocą równiarki okazało się, że z obu stron rolnicy stracili po 4 metry zagarniętych pól.  

Wjeżdżanie z pługiem i niszczenie pasa drogowego jest niezgodne z prawem i może doprowadzić do niebezpiecznych zdarzeń. Poza tym może przyczyniać się do niszczenia tras, pozbawiając je odwodnienia. Zalegająca woda rozmywa później tłuczniowe czy gruntowe nawierzchnie, a asfalt rozrywa, gdy dostanie się w szczeliny i zamarznie.

Rolnicy tłumaczą najczęściej się, że nie wiedzieli, gdzie kończy się ich działka, a rozpoczyna pas drogowy. Włodarze gmin zwracają uwagę na to, że często lekceważone, a nawet specjalnie przesuwane bądź usuwane są słupki graniczne.

Gmina Chojnice podjęła się odnawiania granic i wkopywania nowych, znacznie wyższych słupków, by nie było żadnych wątpliwości i tłumaczeń. Samorząd gminy ramię w ramię z powiatem (problem dotyczy też dróg powiatowych) ogłosił, że nie będzie już tolerować zaorywania pasów drogowych. Włodarze podkreślają, że na budowę i naprawę dróg wydawane są miliony złotych, a niektórzy rolnicy traktują ziemię w pasie drogowym jak swoją działkę.


– Lada moment pójdą powiadomienia do policji celem przeprowadzenia postępowań. W tej chwili powiat przygotowuje dokumentację fotograficzną. Stwierdziliśmy, że dłużej nie możemy już tego tolerować. Od lat prosiłem na zebraniach wiejskich, by nie zaorywać dróg. Bez skutku – powiedział Zbigniew Szczepański, wójt gminy Chojnice na antenie Radia Weekend.

Na problem niszczenia pasów drogowych szefowie gmin zwracają uwagę od dawna. W ostatnich latach apele i prośby do rolników w tej sprawie wystosowywały m.in. władze gmin: Bedlno (woj. łódzkie), Wróblew (woj. łódzkie), Czarnocin (woj. świętokrzyskie) czy Radomin (woj. kujawsko-pomorskie). Ostatnio z apelem wystąpił Michał Jasiński, wójt gm. Karniewo na Mazowszu.

Zgodnie z ustawą Prawo geodezyjne i kartograficzne niszczenie, uszkadzanie, przemieszczanie znaków geodezyjnych (a także niezawiadomienie o tym fakcie odpowiednich organów) podlega karze grzywny.

Kodeks wykroczeń przewiduje karę do 1000 złotych albo naganę m.in. za zaorywanie lub zwężanie w inny sposób pasa drogowego lub przydrożnego oraz za uszkadzanie rowów, skarp i nasypów.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR