Copy LinkXFacebookShare

Brak wody może ujść pomidorom na sucho?

Przy odpowiednim dawkowaniu wystarczy połowa zwykle zużywanej wody, aby pomidory zachowały właściwą jakość, a nawet były bogatsze w substancje odżywcze – informuje pismo "Food Chemistry".

Podczas trwających trzy lata badań naukowcy z Uniwersytetu w Sewilli wykazali, że gdy do podlewania dwóch odmian pomidorów wiśniowych użyto mniej, niż połowy typowej ilości wody, to nie tylko zachowały one odpowiednią jakość, ale nawet wzrosła w nich zawartość korzystnych dla zdrowia karotenoidów.

Karotenoidy są atrakcyjnymi dla oka barwnikami, ponadto niektóre z nich przekształcają się w witaminę A. Odpowiedni poziom karotenoidów w diecie może chronić przed chorobami oczu, serca oraz niektórymi nowotworami.

Metoda "kontrolowanego deficytu” wody polega na ograniczaniu podlewania w tej fazie rozwoju rośliny, w której jest ona najbardziej odporna, zaś obfitszym nawadnianiu wtedy, gdy zaczyna się okres największej podatności na stres. W sumie zużycie wody jest mniejsze o połowę.

Dające nadzieję na ograniczenie zużycia wody i energii oraz uzyskanie lepszego produktu wyniki badań już spotkały się z zainteresowaniem hiszpańskich rolników.

W podobny sposób można by ograniczyć zapotrzebowanie na wodę oliwek oraz migdałów.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Kategoria „B” nie wystarczy. Ciągnik z opryskiwaczem na parkingu

ASF, ASF w chlewni, bioasekuracja, trzoda chlewna, hodowla świń, afrykański pomór świń, Polskie Stowarzyszenie Bioasekuracji
Aktualności

ASF w chlewni. Hodowcy muszą pilnie sprawdzić bioasekurację

Olimpiada

Podsumowanie finału centralnego XLIX edycji  OWiUR – nagrody dla najlepszych olimpijczyków