Las to wspólne dobro. Zakazy wstępu powinny być zaskarżane do sądu
las_wstep.jpg_1c437829
Do RPO wpływa wiele skarg związanych z ograniczeniami w korzystaniu z lasów. Foto_Dariusz Kucman
Lasy Państwowe wydają czasowe zakazy wstępu do lasu, choć las to dobro wspólne. Decyzje nadleśniczych powinny być zaskarżalne do sądu administracyjnego – uważa Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich (RPO).
Jego wystąpienie do Henryka Kowalczyka, ministra środowiska to pokłosie skarg od ludzi na ograniczenia w korzystaniu z lasów należących do Skarbu Państwa.
"Mówili o tym np. uczestnicy spotkania z Rzecznikiem w marcu 2018 r. w Teremiskach w Puszczy Białowieskiej. Zakazy blokują pracę przewodnikom (co wielu młodym ludziom pozwala dorobić). Całym kompleksem leśnym zarządzają trzy różne nadleśnictwa, które ze sobą nie współpracują, co jeszcze bardziej utrudnia organizację turystyki, z której żyje okolica" – wyjaśniono w serwisie RPO.
Mieszkańcy wskazują ponadto na sposób powiadamiania o wprowadzanych ograniczeniach – "z dnia na dzień". Występują też ich zdaniem utrudnienia związane z uciążliwymi objazdami.
"Dlatego rzecznik nabrał wątpliwości, czy zapisy prawa limitujące możliwość korzystania z lasów publicznych w pełni odpowiadają konstytucyjnemu standardowi" – czytamy dalej na stronie rzecznika.
RPO wskazuje na art. 52 ust. 1 Konstytucji, gwarantujący każdemu wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej, jako źródło uprawnienia do wstępu do publicznych lasów. A wprowadzanie ograniczeń tego prawa jest możliwe wyłącznie w drodze ustawy i tylko z powodu bardzo ważnych przesłanek.
Ustawa o lasach upoważnia nadleśniczych do wprowadzania okresowego zakazu wstępu do lasu np. gdy wystąpiło zniszczenie drzewostanów czy duże zagrożenie pożarowe. I w ocenie rzecznika konstytucyjnych wątpliwości nie budzą np. stałe zakazy wstępu do lasów.
"Inaczej jest jednak w przypadku zakazów okresowych (których wprowadzenie uzależnione jest od uznania nadleśniczego), a także zasad poruszania się po drogach leśnych (które są określane w ramach dużego marginesu swobody). Skoro ograniczenia wstępu do lasu są ingerencją w prawa i wolności obywateli, niezbędne jest zapewnienie im możliwości sądowej ochrony.
Według RPO w aktualnym stanie prawnym jest ona niedostateczna" – stwierdził rzecznik.
Jak zauważa ponadto w doktrynie prawa przeważa pogląd, że zakazy wstępu do lasów wydawane przez nadleśniczych nie podlegają kontroli sądów administracyjnych. Jest to bowiem wykonywanie uprawnień właścicielskich Skarbu Państwa wobec lasów, a nie działanie z zakresu administracji publicznej.
Ocenie sądu administracyjnego nie podlega również organizacja ruchu na drogach wewnętrznych, jakimi są leśne trasy.
Dlatego rzecznik opowiada się za koniecznością wprowadzenia zmian do ustawy o lasach, gwarantujących osobom, którym przysługuje prawo do korzystania z lasów, możliwość sądowego dochodzenia tego prawa.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
