Copy LinkXFacebookShare

Mieszkańcy chcą zablokować budowę potężnych kurników

Zaledwie kilkadziesiąt metrów od budynków mieszkalnych w Żerocinie (pow. bialski, woj. lubelskie) inwestor chce wybudować cztery kurniki (140×40 metrów każdy) na kilkadziesiąt tysięcy sztuk drobiu. Mieszkańcy wsi są oburzeni i apelują do wójta, aby zablokował inwestycję.

Budowa kurzej fermy jest przygotowywana od dłuższego czasu, a prywatny inwestor już rozpoczął oficjalną procedurę w tym zakresie.

Swój zdecydowany sprzeciw w petycji do wójta gminy Drelów wyraziło ponad 400 mieszkańców Żerocina, którzy obawiają się nie tylko odoru, ale przede wszystkim degradacji ekologicznej otoczenia fermy, a także zniszczenia lokalnych dróg przez ciężarówki, które będą transportowały drób.

– Są miejsca, gdzie mogą takie kurniki być, a nie w środku wsi. Wieś chce żyć. Taka inwestycja nie powinna powstać 35 metrów od budynków mieszkalnych i niecałe 400 metrów od szkoły. Cała wieś jest przeciwna. To będzie i ruch samochodów, i hałas. Nie mówię już o niszczeniu dróg – mówią w rozmowie z Polskim Radiem Lublin mieszkańcy wsi.

Piotr Kazimierski, wójt gminy Drelów odpowiada, że w związku z budową ubojni drobiu w pobliskim Międzyrzecu Podlaskim wielu inwestorów jest zainteresowanych budową kurzych ferm na terenie gminy. – Ale tak się jakoś dziwnie składa, że odbywa się to bez jakichkolwiek konsultacji z mieszkańcami – zaznacza.

Wójt  jest organem, który na początku wydaje, na wniosek zainteresowanego inwestora, decyzję środowiskową, a później ewentualnie decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.

Decyzja środowiskowa jest poprzedzona nie tylko uzgodnieniami z innymi instytucjami, ale wymaga także dokładnej analizy, jeżeli chodzi o czynnik społeczny. – Bowiem decyzja musi także uwzględniać ten element środowiska, jakim są ludzie. Jeśli te wnioski będą oprotestowywane, nie widzę możliwości, żebym mógł taką decyzję wydać – tłumaczy w rozmowie z Radiem Lublin wójt.

Włodarz gminy Drelów przyznaje, że nie jest co do zasady przeciwny budowie. – Mamy świadomość, że takie inwestycje muszą być lokowane w gminach wiejskich, ale należy wybierać lokalizację jak najmniej szkodzące samorządowi, oddalone od centrum miejscowości, w okolicach lasów czy nieużytków – tłumaczy Piotr Kazimierski.

– To jest moja własność i mój grunt. Projektuje sobie i buduję to, co ja mam życzenie, a nie to, co mają ludzie do powiedzenia. Dzisiaj dla ludzi nigdzie nie pasuje. Chcą, żeby nikt nie budował. Zajmuje się branżą budowlaną i każdemu nie pasuje, każdy ma sprzeciw. W miejscu gdzie mieszkam, mam fermę i mi to nie przeszkadza – odpowiada inwestor.

Mieszkańcy Żerocina planują utworzyć stowarzyszenie, którego celem będzie blokowanie drobiowej inwestycji.

źródło: Polskie Radio Lublin

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?