Copy LinkXFacebookShare

Lisy wpadały do klatek pułapek

Białogardzkie stowarzyszenie na zlecenie kołobrzeskiego starostwa odłowiło kilkanaście lisów w mieście. Akcja prowadzona była od maja ze względu na sygnały od mieszkańców zaniepokojonych pojawieniem się zwierząt w Kołobrzegu.

Akcję prowadziło stowarzyszenie "Green Cone Wildlife Rescue&Rehabilitation". – Rozliczyliśmy odłowienia 12 lisów, ale w tym tygodniu otrzymamy ze stowarzyszenia ostateczny bilans akcji. Ta liczba może więc jeszcze nieco wzrosnąć – powiedziała Katarzyna Domańska, naczelnik wydziału ochrony środowiska starostwa.

Zapewniła, że zleceniobiorca zadeklarował, iż odłowione lisy w porozumieniu z nadleśniczym z Białogardu zostaną wypuszczone w tamtejszych lasach. Koszt pojedynczego odłowienia to 300 zł. Współfinansującym akcję był Urząd Miejski w Kołobrzegu.

Lisy odławiano przy pomocy pułapek – otwartych klatek – z zanętą. Akcja prowadzona była po raz pierwszy, a powodem jej przeprowadzenia był zauważalny wzrost populacji tych dzikich zwierząt.

– Docierały do nas sygnały o widzianych w mieście lisach. Jeden miał pogryźć mieszkankę Kołobrzegu, ale oficjalnie żadne służby nam tego przypadku nie potwierdziły. Jednak te sygnały zmotywowały nas do działania w porozumieniu z władzami miasta i wydziałem zarządzania kryzysowego – powiedziała Domańska.

Pułapki wystawione zostały m.in. w pobliżu centrum handlowego przy ul. Grzybowskiej, kaplicy przy ul. Kasprowicza, szkoły i przedszkola przy ul. Okopowej oraz magistratu.

Niewykluczone, że redukcyjne odławianie zostanie wznowione w przyszłym roku. – Będziemy monitorować sytuację i ewentualną decyzję administracyjną w tej sprawie wyda starosta – zaznaczyła.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!