Copy LinkXFacebookShare

Żurawie stołują się na polach. Ale państwo za szkody nie zapłaci

Oszacowanie szkód i udowodnienie, że zostały wyrządzone przez żurawie, byłoby bardzo trudne, a niekiedy wręcz niemożliwe – przekonuje wiceszefowa resortu środowiska. Rolnicy nie mają się więc co łudzić co do ewentualnych odszkodowań za straty w uprawach.

Żurawie stołujące się na polach to właściwie normalny widok każdego przedwiośnia czy wiosny. O ile dla postronnych obserwatorów to często ładny akt natury, o tyle dla rolników to już raczej obraz katastroficzny.


Straty w ich uprawach w wyniku działalności tych dzikich ptaków wynoszą czasem nawet kilkadziesiąt procent. A rekompensaty próżno gdziekolwiek szukać.

Niestety, raczej to prędko się nie zmieni, o czym świadczyć może treść odpowiedzi ministerstwa środowiska na zapytanie poselskie, czy w najbliższym czasie planuje podjęcie działań legislacyjnych, zmierzających do wpisania żurawi do ustawy o ochronie przyrody, tak aby rolnicy mieli możliwość uzyskania odszkodowania z tytułu strat w uprawach.

Wiceminister Małgorzata Golińska jasno stwierdza, że takich planów w ogóle nie ma. Według resortu, specyfika szkód powodowanych przez żerowanie ptaków jest inna niż przez gatunki wymienione w ustawie.

Szkody spowodowane przez bobra (np. ścięte drzewa, teren zalany w wyniku spiętrzenia wód przez tamę), wilka czy rysia (np. zagryzione zwierzęta gospodarskie) są stosunkowo trwałe, a ich skutki i zakres można ocenić nawet po upływie kilku czy kilkunastu dni.


– W przypadku szkód wyrządzonych przez ptaki na polach uprawnych (np. wydziobanie ziarna zasiewowego, wyciągnięcie świeżo skiełkowanych ziaren), nawet naturalna zmiana warunków atmosferycznych (w szczególności wystąpienie opadów) może istotnie utrudnić, a nawet uniemożliwić jakąkolwiek ocenę. Bez prowadzenia stałych obserwacji ptaków trudno ustalić, który gatunek spowodował wystąpienie szkody – wskazuje Małgorzata Golińska.

Jak dodaje, na polach żyje wiele gatunków ptaków, ale zatrzymują się tam także inne zwierzęta i przypisywanie szkód temu, a nie innemu gatunkowi jest nie lada wyczynem.

Dochodzi tu też krótki czas (np. 1 dzień), w jakim do tych szkód może dochodzić. To wszystko zdaniem urzędników powoduje, że "oszacowanie szkody i udowodnienie, że została wyrządzona przez konkretny gatunek, za którego wyrządzone szkody mogłoby ewentualnie przysługiwać odszkodowanie, byłoby niezwykle trudne, a w niektórych przypadkach niemożliwe".

Na pytanie czy przewidywane są inne formy pomocy dla rolników poszkodowanych przez żerowanie żurawi na uprawach, ministerstwo przekonuje, iż leży to w gestii resortu rolnictwa.

Jako "pewną formą wsparcia" wskazuje tu ponadto… zwolnienie z obowiązku uiszczenia opłaty skarbowej za wydanie zezwolenia na czynności zakazane w stosunku do chronionych gatunków, jak np. płoszenie.
 

Zobacz nas w Google News

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!