Copy LinkXFacebookShare

Bez spółdzielni i grup producenckich rolnictwo sobie nie poradzi

– Rolnicy powinni organizować się w spółdzielnie i grupy producenckie, bez tego rolnictwo sobie nie poradzi – przekonuje Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa.

– W rolnictwie na świecie będzie coraz więcej niejasności, niepokojów, sytuacji, które będą nas zaskakiwać. To wynika ze zmian klimatycznych, z otwarcia rynku europejskiego, coraz większego wpływu żywności z innych kontynentów, który destabilizuje często produkcję w danym kraju – powiedział polityk podczas inauguracji Wojewódzkiej Rady Dialogu Rolniczego w Lublinie.

Szef resortu przekonuje, że organizowanie się rolników w spółdzielnie i grupy producenckie jest konieczne dla polskiego rolnictwa. Minister mówił, że wielu rolników i działaczy zwiedzało gospodarstwa rolne w Europie, ale zapamiętali tylko funkcjonujące tam nowoczesne maszyny, budynki i technologie, a nie zapamiętali czegoś, co jest zdecydowanie ważniejsze – sposobu organizowania się rolników na rynku w spółdzielnie i grupy producenckie.

– Bez tego rolnictwo sobie nie poradzi – wskazał Ardanowski. Dodał, że to nie Unia Europejska czy państwa regulują pozycję rolnika na rynku; decyduje o tym zorganizowanie się rolników. – Nie w pieniądzach zewnętrznych, ale w świadomości rolników jest to, jak będą zorganizowane rynki – powiedział.

Jego zdaniem należy utrzymać jak najwięcej mniejszych gospodarstw, bo są potrzebne dla stabilności produkcji żywności w Polsce. Zaznaczył przy tym, że nie mogą to być gospodarstwa socjalne, do których się dopłaca i nic nie robią, ale mają produkować.


 – Mniejsze gospodarstwa mają unikalny w skali Europy sposób sprzedaży bezpośredniej, rolniczego handlu detalicznego, który wprowadziliśmy trzy miesiące temu. Nie ma lepszych rozwiązań w Europie. Dla każdego małego gospodarstwa to jest przyszłość – mówił minister.

Ardanowski podkreślił, że produkcja tylko surowców, zwłaszcza w małych gospodarstwach, jest nieopłacalna, bo wartość jest w przetworzeniu surowca. Poza tym Polska nie jest w stanie wygrać globalnej konkurencji w ilości produkowanej żywności, bo wielkie kraje, które mają setki milionów hektarów, wyprodukują taniej.

Szef resortu rolnictwa zaznaczył, że kraje, które kiedyś były importerami żywności, jak Rosja czy na Ukraina, stają się jej producentami. – Naiwność, że Rosja będzie importowała żywność, wynika z wiedzy o Rosji sprzed 40, może 30 lat. Rosja jest drugim na świecie eksporterem zboża, jest wielkim producentem mleka i mięsa. Za chwilę zaleje świat jabłkami, posadziła parę milionów hektarów jabłoni – notabene, sadzonek głównie z Polski. To samo czyni Ukraina – mówił Ardanowski.

Minister spotkał się też w Bogucinie z hodowcami świń rasy puławskiej i wręczył zasłużonym hodowcom odznaczenia państwowe. W Tuczapach uczestniczył natomiast w otwarciu zmodernizowanych magazynów Zamojskich Zakładów Zbożowych.
 

Zobacz nas w Google News

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!