Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy są wściekli. Metoda wyliczania dochodu z hektara musi się zmienić

Oburzenie wśród rolników wywołała podana przez Główny Urząd Statystyczny kwota dochodu z 1 hektara przeliczeniowego. Już ruszyły rozmowy w tej sprawie z udziałem m.in. przedstawicieli GUS, izb rolniczych, ministerstw rolnictwa oraz pracy i polityki społecznej. Szykują się zmiany.

Wysokość przeciętnego dochodu z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 1 ha przeliczeniowego w 2017 r. wyliczono na aż 3399 zł.

Wskaźnik ten w ciągu 2 lat wzrósł o 1424 zł, czyli prawie dwukrotnie. Wiele gospodarstw borykało się przecież z ogromnymi problemami, choćby z uwagi na suszę. Gospodarze są wściekli.

"Tak wysoki wskaźnik dochodu z hektara przeliczeniowego odbiera możliwość uzyskania wsparcia z pomocy społecznej, stypendium socjalnego dla studentów, świadczenia z programu 500+  na pierwsze dziecko czy bezpłatnych obiadów w stołówce szkolnej wielu rolnikom, osiągającym w rzeczywistości dochody znacznie poniżej tego teoretycznie wyliczonego wskaźnika" – napisała Krajowa Rada Izb Rolniczych w wystąpieniu do premiera.

Do wniosku o zweryfikowanie metodyki wyliczania dochodu z hektara odniósł się GUS, przedstawiając ją szczegółowo, opartą o ostatnie 11 lat. Jednocześnie zapowiedział dyskusję o alternatywnym sposobie wyliczania dochodu.

"W ślad za powyższą zapowiedzią w siedzibie GUS w Warszawie odbyło się spotkanie z udziałem osób odpowiedzialnych za wyliczanie powyższego wskaźnika, przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej" – poinformowała KRIR.


Reprezentanci GUS przypominali, że wskaźnik odpowiada dochodowi brutto do dyspozycji rolnika, w tym jest kwota, którą może przeznaczyć na konsumpcję i rozwój gospodarstwa. Ponadto jest to wielkość uśredniona dla całego kraju i wszystkich typów produkcji, dlatego odbiega od rzeczywistych dochodów części gospodarstw.

Według Wiktora Szmulewicza, prezesa izb rolniczych wskaźnik w ogóle nie funkcjonuje, nie jest wykorzystywany przy udzielaniu kredytów dla gospodarzy, ponieważ wskazuje zaniżony dochód w gospodarstwach inwestujących, natomiast dla celów socjalnych jest zawyżony.

– Wskaźnik jest mylący, ponieważ jest to średnia wartość brutto. Dawniej miał zastosowanie, ponieważ gospodarstwa były wielokierunkowe i nie było tak ścisłej specjalizacji i zróżnicowania, jak obecnie. Właściwsze byłoby stosowanie nazwy "dochód brutto do dyspozycji rolnika", jednak ustawa o podatku rolnym nie pozwala na zmianę stosowanej nazwy wskaźnika – wyjaśniał Szmulewicz.

Dyskusje podczas spotkania skupiały się m.in. wokół odstąpienia od stosowania tego wskaźnika, zastąpienia go średnią wieloletnią i innych wariantach określania dochodu gospodarstw rolnych.

"Ustalono, że GUS przygotuje wykaz aktów prawnych, w których występuje dochód z 1 ha przeliczeniowego i resorty odpowiedzialne za te przepisy rozważą, czy można je zmienić jeżeli są nieaktualne (np. 500+). Resorty zapowiedziały, że zainicjują zmiany przepisów w ramach swoich kompetencji" – relacjonuje KRIR.
 

Zobacz nas w Google News

pełna mobilizacja służb, grypa ptaków, HPAI, drób, bioasekuracja, hodowla drobiu, Inspekcja Weterynaryjna,
Aktualności

Pełna mobilizacja służb. Grypa ptaków pod ścisłą kontrolą

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Nowoczesna obora mleczna
Hodowla

Nowoczesna obora mleczna z możliwością dalszego rozwoju