Copy LinkXFacebookShare

Śmiertelnie groźna pułapka czekała na myśliwych

Na ambonie myśliwskiej ktoś zamocował powojenny niewybuch. Sprawę wyjaśnia policja. – Jaki będzie następny krok? Tragiczna śmierć myśliwego czy też czyjegoś dziecka, przy aplauzie społeczności ludzi nienawidzących innych ludzi? – pyta rzecznik Polskiego Związku Łowieckiego Piotr Szalaty.

O nietypowym znalezisku, na jakie natknęli się w grudniu dwaj myśliwi z Koła Łowieckiego numer 1 "Łoś" w Aleksandrowie Kujawskim, gdy udali się na nocne polowanie z ambon na dziki, napisała "Gazeta Pomorska".

Kiedy wchodzili oni na ambonę, jeden z nich dostrzegł zawieszony na drabinie niewybuch (prawdopodobnie pocisk do moździerza). Po bliższym przyjrzeniu się tej "niespodziance" okazało się, że były do niej przymocowane krótkie przewody.

O polowaniu nie było już mowy, mężczyźni wezwali na miejsce aleksandrowskich policjantów. Ci z kolei po zabezpieczeniu miejsca poprosili o przyjazd wojskowych, którzy stwierdzili, że przy pocisku jest nienaruszona spłonka. Dopiero ściągnięci na miejsce saperzy zdjęli niewybuch, by go potem zdetonować. W tej sprawie policjanci prowadzą dochodzenie.

Piotr Szalaty, rzecznik PZŁ w swoim przesłaniu do myśliwych na rok 2020 nie ukrywa, że minione 12 miesięcy obfitowało w wiele zaskakujących dla tego środowiska zdarzeń.

"Niewątpliwie najbardziej przykre są te, gdy nasza społeczna działalność oraz opinia o wszystkich osobach tworzących Polski Związek Łowiecki są brukane przez ludzi działających dotychczas bezkarnie i nieponoszących za to żadnej odpowiedzialności. Niestety nie są to tylko słowa, które bolą w szczególności, gdy wypowiadane do najstarszych spośród nas oraz naszych Dian. W ostatnim czasie przybrały na sile także sytuacje wykorzystania narzędzi przestępczych w postaci terroryzmu" – wskazuje Szalaty.

Jak dodaje, działania wobec myśliwych w pełni wyczerpują znamiona czynu przestępnego. A pewna grupa samozwańczych ekoaktywistów zamierza zmienić świat na swój sposób, tak by pasował do ich ideologii, ni jak mających się do rzeczywistości.

"Przerażać może fakt, że w ostatnim czasie niszczono zarówno leśne, jak i łowieckie urządzenia gospodarcze, grożono nam śmiercią i złorzeczono w najbardziej bolesny sposób, m.in. życząc śmierci w męczarniach oraz przebycia ciężkich postaci chorób onkologicznych. Wykorzystywano do tego celu głównie media społecznościowe, licząc na bezkarność wynikającą ze złudnego przekonania o anonimowym charakterze takiej działalności. To uderzające, zważywszy, że są to też często te same osoby, które głoszą miłość, tolerancję i buddyjskie pojęcie karmy, czyli powrotu zła przez tego, który złorzeczy" – podkreśla rzecznik PZŁ.

W jego przekonaniu "przekroczono Rubikon" właśnie, gdy na jednej z ambon myśliwskich zamieszczono niewybuch, co stworzyło realne zagrożenia dla życia łowczych, ale także osób postronnych.

"Tego rodzaju działania nie mieszczą się już bowiem w żadnych ogólnych przyjętych formach współżycia społecznego. Takie działania przekraczają cywilizowany sposób sporu oraz krytyki i stają się realnym elementem działań terrorystycznych. Jaki będzie następny krok? Tragiczna śmierć myśliwego czy też czyjegoś dziecka, przy aplauzie społeczności ludzi nienawidzących innych ludzi, ze względu na swoją ideologię? Nie mam co do tego wątpliwości. Środowisko ekoterrorystów karmi się bowiem nienawiścią do nas i cieszy z każdego nieszczęśliwego wypadku, który nas spotyka. Dość swoista forma empatii, którą również głoszą" – czytamy w przesłaniu.

Rzecznik PZŁ informuje jednocześnie, że dla przeciwdziałania rosnącej nienawiści wobec łowiectwa uruchomiony został w ramach Fundacji Magnum Opus mechanizm do walki ze znieważeniami oraz groźbami karalnymi.

"Prosimy wszystkich myśliwych o zgłaszanie takich szykan oraz wszelkich przejawów mowy nienawiści, ekoterroryzmu czy też naruszania dóbr osobistych członków zrzeszenia, jak i samego zrzeszenia. Miejmy nadzieję, że zmiany prawne, działania organów wykonawczych oraz sądowniczych sprawią, że rok 2020 będzie rokiem odpowiedzialności" – zaapelował na koniec Piotr Szalaty.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!