Chcieli odwołać burmistrz, ale nic z tego nie wyszło. Co się stało?
wjazd_miejscowosc2
Wsparcie będzie udzielane w formie refundacji do wysokości 80 proc. poniesionych wydatków. Foto_Krzysztof Zacharuk
Przeprowadzone w niedzielę w gminie Lubawka referendum w sprawie odwołania burmistrz Ewy Kocemby okazało się nieskuteczne. Do urn poszło 1357 mieszkańców, podczas gdy minimalna wymagana liczba głosów, by było ono ważne, wynosiła 2804.
Do urny musiało pójść 3/5 liczby osób, które głosowały w 2018 roku w wyborach na burmistrza Lubawki. Wówczas do urn poszły 4673 osoby. By referendum było ważne, musiało w nim zagłosować przynajmniej 2804 wyborców.
W sumie osób uprawnionych do głosowania było 8874 w całej gminie.
Jak poinformował PAP przewodniczący gminnej komisji wyborczej Sławomir Kurzeja, wydano 1357 kart do głosowania. Za odwołaniem burmistrz Ewy Kocemby głosowało 1166 osób, a przeciw było 179 wyborców. Oddano też 12 głosów nieważnych.
Frekwencja w referendum wyniosła 15,29 proc.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
