Copy LinkXFacebookShare

Gleba traci wilgoć. Opady najmniejsze od 30 lat

W marcu padało najmniej w ciągu ostatnich 30 lat. Na obszarze całego kraju opady stanowiły 67% średniej wieloletniej, a w pasie Polski centralnej, nawet poniżej 40% – podały Wody Polskie w najnowszym raporcie poświęconym suszy. 
 
Marcowy deficyt opadów, po wyjątkowo ubogiej w opady tegorocznej zimie powoduje, że w Polsce znów pojawia się ryzyko suszy. Obecna sytuacja hydro-meteorologiczna dobitnie wskazuje, że działania z zakresu małej i dużej retencji są niezbędne, żeby zapobiec procesom suszowym i zapewnić odpowiednie ilości wody dla zaspokojenia potrzeb ludzi i gospodarki (a zwłaszcza rolnictwa) oraz środowiska przyrodniczego. 
 
Najgorzej środkowo-wschodniej Polsce 
 
Po wilgotnym jak na tę zimę lutym nastał bardzo deficytowy pod względem opadów marzec. Sumy opadów w marcu były bardzo niskie. Średnia obszarowa wartość opadu wyniosła 26,4 mm, podczas gdy norma dla marca z lat 1987-2018 to 39,7 mm.
 
Najniższe sumy opadów odnotowano w Polsce środkowo-wschodniej oraz na Dolnym Śląsku. Mierzone na stacjach meteorologicznych wartości miesięczne nie przekroczyły 30 mm. Tak było m.in. we Wrocławiu (25,4 mm), w Warszawie (26,4 mm) i w Tarnowie (28,0 mm).
 
Susza atmosferyczna najintensywniej doświadczyła wschodnią część województwa dolnośląskiego, województwo łódzkie, świętokrzyskie, niemal całe śląskie i małopolskie, mazowieckie i południową część województwa wielkopolskiego.
 
Na obszarach większości z nich suma opadów w marcu nie przekroczyła 40% normy wieloletniej dla tego miesiąca. 
Zaledwie 5,4% powierzchni uzyskało wartości opadów powyżej normy i były to przede wszystkim obszary znajdujące się na styku województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego oraz okolice Łeby i Lęborka, gdzie odnotowano lokalnie sumy opadów przekraczające 60-70 mm.
 
Woda wyparowuje
 
Mapa wskaźnika standaryzowanego klimatycznego bilansu wodnego SPEI wskazuje jednoznacznie na powrót problemów z zasilaniem opadowym. 
 
Słoneczna, bezchmurna aura, przekładająca się na wysokie odparowywanie wilgoci z gleby oraz z roślin (przy jednoczesnych niskich opadach), spowodowała stan suszy. Obserwowany on jest zarówno w zasobach wody zgromadzonej w glebie, jak i w płytkich poziomach wodonośnych.
 
Wystarczyło 14 kolejnych dni bez opadów w kwietniu i już w połowie bieżącego miesiąca zasoby wodne w glebie były bardzo małe. A to oznacza deficyt wody dostępnej dla roślin.
 
Na szybki proces odparowywania wody wskazują mapy wilgotności gleby dla warstwy 0-7 cm oraz 7-28 cm, które można znaleźć pod adresem http://stopsuszy.imgw.pl/wilgotnosc/ 
 
Według zapowiedzi synoptyków opady mają pojawić się w najbliższy piątek oraz w weekend, ale będą występowały raczej lokalnie i przelotnie. 
 
Niedobór opadów, to jednak nie jedyny problem rolników tej wiosny. Co jakiś czas występują bowiem przymrozki, które miejscami wyrządziły już spore straty, zwłaszcza na plantacjach rzepaku oraz buraka cukrowego. A więc mamy do czynienia z kolejnym trudnym sezonem dla rolników. 
 
  •  Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz
 

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR